Bankierzy jak ciepłe bułeczki

MD
opublikowano: 19-02-2010, 13:33

Banki kradną sobie fachowców. Oferują im nawet dwa razy więcej niż konkurencja.

Bank of America i UBS, które zwalniały pracowników przez dwa ostatnie lata, kuszą teraz fachowców w Londynie ofertą dwukrotnie większych podstawowych zarobków niż daje im obecny pracodawca.

UBS oferuje kandydatom na stanowisko dyrektora zarządzającego swojej komórki handlującej papierami wartościowymi podstawowe wynagrodzenie wysokości 300 tys. GBP (470 tys. USD), dowiedział się Bloomberg z trzech źródeł. W maju ubiegłego roku wynagrodzenie na tym samym  stanowisku wynosiło 150 tys. GBP.

Bank of America, właściciel Merrill Lynch, podwyższył wynagrodzenie oferowane na stanowisku dyrektora zarządzającego ze 150 tys. do 230 tys. GBP.

- Niektóre z tych firm straciły największe talenty i ta wyrwa musi być jak najszybciej uzupełniona – powiedział Simon Hayes, szef firmy rekrutacyjnej Odgers Berndtson z Londynu. – Firmy jak Merrill i UBS zatrudniają obecnie w Londynie bardzo agresywnie aby poradzić sobie ze stratami, jakie poniosły przez ostatnie 18 miesięcy – dodał. 

Wykradanie sobie pracowników odbywa się w znacznym stopniu w oparciu o prosty mechanizm. Firmy finansowe, które zwróciły już pomoc państwu i nie są ograniczone jeśli chodzi o wysokość zarobków, próbują pozyskać pracowników firm, które wciąż są pod polityczną presją, jeśli chodzi o oferowane wynagrodzenia.

 - W świecie bankowości inwestycyjnej obowiązuje prosta zasada, kto płaci wygrywa – powiedział John Purcell, szef firmy Purcell & Co., zajmującej się wyszukiwaniem kadr. – Instytucje, które są pod bezpośrednią kontrolą polityczną mają znaczącą trudność w zatrzymaniu pracowników – dodał.

MD, Bloomberg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MD

Polecane