Bankierzy już wyczyścili MCSI

Karol Jedliński
opublikowano: 21-02-2011, 00:00

Jedyne wartościowe

Syndyk zastał w spółce stosy papierów i cypryjskiego udziałowca

Jedyne wartościowe

aktywa to udziały

w hollywoodzkiej produkcji,

kontrolowane przez

Konrada Wojterkowskiego.

Od kilku tygodni w MCSI Ltd, spółce stworzonej przez Konrada Wojterkowskiego, rządy sprawuje syndyk. Według źródeł "PB", Krzysztof Gołąb na razie nie ma dobrych wiadomości dla wierzycieli upadłej firmy. Jak udało się nam ustalić, przynajmniej od kilkunastu miesięcy spółka nie prowadziła działalności operacyjnej. Efekt? Jej niekompletna dokumentacja to kilka ton papierów z być może niewesołą konkluzją, że to właśnie tylko papier jest jedynym majątkiem po upadłej MCSI. Co na to Konrad Wojterkowski?

— Pracuję nad postawieniem swoich biznesów na nogi. Więcej będę mógł powiedzieć za trzy tygodnie. Ma to związek z przejęciem długów od banków. Ale na razie nie mam nic ciekawego do powiedzenia w tej sprawie — mówi Konrad Wojterkowski.

Nie odpowiada na pytanie, czy w MCSI Ltd pozostał jakikolwiek mają- tek.

— Niech wierzyciele pytają o to syndyka — mówi Konrad Wojterkowski.

Maserati poszło

Tymczasem, jak dowiedział się "PB", syndyk niezbyt wierzy, że coś uda się szybko znaleźć. Na razie na pewno nie zamierza finansować upadłości MCSI z własnej kieszeni. Krzysztof Gołąb złożył wniosek o zrzutkę wśród kilkudziesięciu wierzycieli na kontynuowanie sprawy.

— Wstępne koszty zostały określone na 60 tys. zł — przyznaje Krzysztof Gołąb.

Syndyk nie ustalił jeszcze, ile długów pozostawiło MCSI. Dlaczego? Winny jest bałagan odziedziczony po poprzednich władzach bankruta. Sterty papierów to nie to samo co pełna księgowość.

— Brak dostępu do programów księgowych nie pozwala na określenie należności — zaznacza syndyk.

Wiadomo jednak, że zanim Krzysztof Gołąb wkroczył do informatycznej spółki w początkach tego roku, swoje zrobili najwięksi wierzyciele, wśród których jest m.in. PKO BP, Alior i kilka giełdowych spółek, w tym Comarch, NTT i Lumena. Łącznie należności MCSI wobec tych wierzycieli wynoszą około 60 mln zł. Wszelkie łatwo dostępne majątkowe składniki firmy, takie jak sprzęt biurowy czy samochody, trafiły więc już na sprzedaż, by choć w części pokryć roszczenia instytucji finansowych. Tak było np. z czarnym Maserati Quattroporte, jeszcze niedawno jeżdżącym po Warszawie z rejestracją W5 MCSI. Auto zostało sprzedane za około 130 tys. zł.

— Tak, to bank wystawił limuzynę na sprzedaż — przyznaje diler z autosalonu w Warszawie.

Filmowa kasa

Znalezienie majątku w holdingu spółek z MCSI w nazwie utrudniają z pewnością ostatnie zmiany właścicielskie w tych podmiotach, np. do września zeszłego roku udziały w MCSI sp. z o.o. dzieliły się między Konrada Wojterkowskiego i Pawła Kopińskiego, byłego dyrektora generalnego spółki. Potem jednak jedynym właścicielem zostało tajemnicze Belnax Commercial Company (BCC). Problem w tym, że Belnax zarejestrowany jest na Cyprze pod adresem, gdzie swoje siedziby ma kilkaset firm z całego świata, które korzystają z dobrodziejstw podatkowych i poufności cypryjskich przepisów. Można tylko domyślać się, kto ma władzę w BCC.

— Ja nie odpowiem na pytanie o Belnax — ucina Konrad Wojterkowski.

Cypryjski udziałowiec pojawia się też w MCSI Ltd, gdzie od 30 grudnia 2010 r. oficjalnie jedynym właścicielem nie jest już warszawski biznesmen. Znaczną większość udziałów ma właśnie BCC. A to MCSI Ltd dysponowało do niedawna wartościowym składnikiem majątku Wojterkowskiego. Chodzi o kilka procent udziałów w hollywoodzkiej produkcji "Get Low", wartych 1,5-2 mln zł. Teraz akcje spółki MCSI Films są imienne, zapewne jednak nie widnieje na nich wiele nazwisk.

— Kontroluję tę spółkę — przyznaje Konrad Wojterkowski, który jesienią zeszłego roku roztaczał wizję sporych zysków z "Get Low", jeśli film dostanie kilka nominacji do Oskara.

Już wiadomo, że z Oskarów nici, ale film i tak wart jest co nieco. Teraz zapewne od sprawności Konrada Wojterkowskiego i wierzycieli zależy, do kogo koniec końców powędrują kinowe dolary.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy