Na świecie outsourcing IT w bankowości jest praktykowany od lat. W Polsce przepisy skutecznie ograniczają jego rozwój.
Od prawie dwóch lat obowiązuje znowelizowane prawo bankowe. Nowe przepisy miały uregulować stosowanie outsourcingu przez polskie banki. Tymczasem od samego początku były z tym problemy, szczególnie w dziedzinie IT, bo przecież to systemy komputerowe i bazy danych są głównym źródłem potencjalnych wycieków tajemnicy bankowej.
Strachy na Lachy
Jednak praktyka pokazuje, że prawo jest nieadekwatnie restrykcyjne w stosunku do zagrożeń.
— Pozostawiono zakres nie zdefiniowanych czynności, co do których pozostaje wątpliwość, czy ich wykonywanie może zostać powierzone podmiotom zewnętrznym. Obecnie, w sferze outsourcingu IT, banki mają powody do narzekań ze względu na obowiązek zgromadzenia wielu dokumentów dotyczących zarówno banku, jak i usługodawcy — mówi Dariusz Dobkowski, partner zarządzający w kancelarii D. Dobkowski.
Kwestia rozległości pojęcia outsourcingu w bankowości jest drażliwa z jednego powodu. Przepisy egzekwuje Komisja Nadzoru Bankowego, która ma prawo i obowiązek doglądać prawidłowości umów zawieranych między firmą outsourcingową a bankiem. Pod lupę są brane głównie te kontrakty, które dają zewnętrznej firmie dostęp do tajemnicy bankowej lub są istotne dla działalności banków.
— Pojawiły się obawy, że według nowych rozwiązań prawnych, outsourcingiem będzie np. umowa o dostawę energii elektrycznej, bo to też jest, ściśle interpretując przepisy, „powierzenie podmiotowi trzeciemu czynności faktycznej związanej z działalnością bankową” — mówi Radosław Nożykowski, adwokat współpracujący z Baker & McKenzie, który pracował nad przygotowaniem raportu na temat tego zagadnienia w kilkunastu krajach — od USA po Szwajcarię.
— Ostatnie interpretacje zawęziły definicję outsourcingu w bankowości, niestety — niewystarczająco — dodaje Nożykowski.
Formalności i kombinacje
Nadzór bankowy przysparza wielu formalności szczególnie wtedy, gdy chodzi o umowy zawierane z zagranicznymi firmami. Zwykle bank potrzebuje jedynie notyfikować taką umowę nadzorowi, czyli informuje o zamiarze zawarcia umowy, podpisuje ją, udostępnia stosowne dokumenty nadzorowi bankowemu i zaczyna działać.
— Tymczasem, jeśli dostawca outsourcingu jest spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub jeśli umowa outsourcingowa jest realizowana częściowo poza granicami Polski, potrzebne jest zezwolenie na zawarcie samej umowy. A na to trzeba czekać do pół roku, z powodu obszerności dokumentacji przedkładanej przez bank nadzorowi bankowemu — podkreśla Dariusz Dobkowski.
Jeśli bank chciałby skorzystać np. z usługi w Wielkiej Brytanii i określić ryzyko kredytowe jakiejś grupy klientów na podstawie analizy statystycznej, wysyła tam ich dane. W odpowiedzi dostaje raport zawierający ocenę zdolności kredytowej, czyli informacje do podjęcia decyzji. Wszystko trwałoby krótko, gdyby nie potrzeba... uzyskania zezwolenia.
— Uważam, że dla umów outsourcingowych wystarczający byłby tryb notyfikacyjny. Nadzór mógłby podjąć stosowne działania po zawarciu takiej umowy, jeśli miałby jakieś zastrzeżenia — uważa Radosław Nożykowski.
Kolejna przeszkoda w rozwoju outsourcingu bankowego w Polsce to zakaz ograniczania odpowiedzialności dostawców outsourcingu wobec banku za szkody wyrządzone klientom banku w zawiązku z wykonywaną umową. Oznacza to, że bank i usługodawca nie mogą samodzielnie kształtować stopnia odpowiedzialności finansowej w ramach umowy.
— To jest ograniczenie wolności gospodarczej w relacjach między dwoma profesjonalnymi podmiotami. Według orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, takie ograniczenie musi mieć poważne uzasadnienie w interesie publicznym, którego tutaj brak — przekonuje Radosław Nożykowski.
Kłopoty sprawia też interpretacja przepisów o zakazie korzystania przez dostawców outsourcingu z usług podwykonawców. Nadzór bankowy uzasadnia to troską o ochronę informacji bankowych. A banki, nie chcąc się narazić na nieprzyjemności, podpisują np. jednocześnie umowy z głównym outsourcerem IT i z mniejszymi firmami, wspierającymi projekt. Piętrzy się biurokracja a outsourcing traci na atrakcyjności.