Bankowe pokusy wiodą na manowce

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 19-04-2012, 00:00

Koniec lokat antybelkowych wymusza na bankach uatrakcyjnianie oferty. Na razie większych ruchów nie widać.

W ostatnich dniach na zmianę oprocentowania depozytów zdecydowało się kilka instytucji. Banki nie tylko chcą zatrzymać pieniądze klientów, które były ulokowane na lokatach z dzienną kapitalizacją odsetek, ale też pozyskać nowych. Widać to szczególnie po promowaniu produktów o wysokim oprocentowaniu, ale przeznaczonych dla klientów, którzy zakładają nowe konta.

Oprocentowanie z kruczkiem

Bardzo atrakcyjne oprocentowanie oferuje dawny Wielkopolski Bank Spółdzielczy, czyli neoBank. Na lokacie dwumiesięcznej możemy liczyć na 9 proc. zysku w skali roku. Brzmi to bardzo interesująco, tylko że nie ma sposobu, aby tyle zarobić przez 12 miesięcy. Lokata jest przeznaczona wyłącznie dla nowych klientów banku. Oznacza to, że po dwóch miesiącach nie mamy szans na podobne warunki. Dodatkowym wymogiem jest założenie w neoBanku konta.

Mała kwota, wyższy procent

Podobny trick zastosował Meritum Bank, który zachęca do zdeponowania pieniędzy na trzy miesiące przy oprocentowaniu 8,5 proc. Tzw. Pierwsza Lokata odzwierciedla zasady jej działania. Na taki procent możemy liczyć tylko raz, i to przez trzy miesiące, a nie przez rok. Musimy założyć konto, ale nie możemy liczyć, że ulokujemy w banku na 9 proc., np. 100 tys. zł, które mamy zamiar zainwestować za jakiś czas. Wysokie odsetki należą się bowiem tylko klientom, którzy wpłacą od 1 do 10 tys. zł. Przy wyższych wpłatach oprocentowanie maleje. Zdecydowanie lepiej wygląda więc oferta bardziej standardowa — np. eLokata z premią na 6,5 proc. w Kredyt Banku. Wprawdzie oprocentowanie jest niższe o 2 pkt proc., ale oferta nie zawiera kruczków. Bank też nie wymaga założenia konta, a jeżeli je założymy, podwyższy nam oprocentowanie do 6,7 proc.

Zamiast lokaty konto

O nowych klientów walczy również specjalizujący się w oszczędzaniu BGŻOptima, który promuje konto, na którym oszczędności przy wpłatach do 40 tys. zł będą oprocentowane 6,5 proc. Jeżeli wpłacimy więcej, to nadwyżka będzie rosła w tempie 5,8 proc. rocznie. Jeżeli ofertę porówna się z propozycjami innych banków (poza Meritum Bankiem i neoBankiem), można uznać, że jest to najatrakcyjniejsza oferta. Wyżej oprocentowanych lokat na rynku nie ma — włącznie z oferowanymi przez BGŻOptimę. Dodatkową zaletą konta jest możliwość wypłaty pieniędzy w dowolnym terminie bez utraty odsetek. Bank nie ogranicza liczby wypłat ani nie pobiera za nie dodatkowych opłat. Zalety te nie powinny jednak omamić. Oferta straci na atrakcyjności już po 10 lipca. Od tej daty będzie bowiem obowiązywało standardowe oprocentowanie — 4,6 proc., a to już nie jest gratka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu