Bankowy gigant tnie, żeby inwestować

Pekao w ślad za konkurentami sięga po sektor MŚP. Szef najmłodszego pionu banku może się wykazać.

Bank z żubrem sukcesywnie porządkuje poszczególne segmenty swojej działalności. W zeszłym roku bank duży nacisk położył na bankowość detaliczną. Zmiana oferty i działania marketingowe przyniosły oczekiwane efekty — sprzedaż złotowych rachunków wzrosła o 81 proc. k/k i 32 proc. r/r. Teraz „żubr” zamierza mocniej skoncentrować się na pionie małych i średnich przedsiębiorstw, dla którego strategię zaprezentował jeszcze w IV kw. zeszłego roku, komunikując, że dąży do znaczącego zwiększenia swoich udziałów rynkowych. Szef najmłodszego pionu w banku chwali się pierwszymi osiągnięciami.

Zobacz także

— Dochody w segmencie MŚP urosły w pierwszym półroczu 2018 r. o 14 proc. r/r. Sprzedaż kredytów, usług leasingowych i faktoringowych wzrosła blisko o 18 proc. r/r, a wolumeny o 18 proc. r/r. — mówi Tomasz Styczyński, wiceprezes Pekao.

Bank zbudował sieć 61 centrów biznesowych i wzmocnił kompetencje menedżerów i doradców obsługujących klientów biznesowych. Wprowadził też obsługę mobilną, doganiając standardy oferowane w innych bankach. Tegorocznym celem Tomasza Styczyńskiego jest aktywizacja klientów osiągających obroty powyżej 5 mln zł, wzrost wolumenów kredytów oraz sprzedaż krzyżowa produktów w ramach grupy kapitałowej PZU, której częścią jest Pekao. Szef pionu MŚP deklaruje też skrócenie czasu oczekiwania klienta na decyzję banku maksymalnie do pięciu dni.

— Małe i średnie przedsiębiorstwa to trudny segment. Wbrew temu, co może się wydawać, nie przynosi on bankom dużych zysków, a pracy i inwestycji wymaga nie mniej niż segment detaliczny — zauważa Marcin Materna, dyrektor departamentu analiz Millennium DM.

Zdaniem analityka, wolumeny kredytów są większe w przypadku klienta biznesowego niż detalicznego, ale idzie za tym również większe ryzyko. Na Marcinie Maternie wrażenie nie robi też dwucyfrowy wzrost dochodów segmentu MŚP r/r.

— Wzrost jest wynikiem dość niskiej bazy. Drugi bank w Polsce z aktywami rzędu 170 mld zł próbuje sił w segmencie rozwijanym przez konkurencję od wielu lat. Rywalizowanie o klienta nie będzie proste, tym bardziej, że na rynku są instytucje, które od lat specjalizującą się stricte w tym segmencie — mówi analityk Millennium DM.

Pierwsze półrocze zdeterminował też od strony kosztów program dobrowolnych odejść, zakładający odejście z banku 100 tys. osób.

— W wynikach za II kw. uwzględniliśmy prawie 50 mln zł rezerw na program dobrowolnych odejść. Pomimo tego zysk netto jest o 3 proc. wyższy niż rok wcześniej [bank odnotował 932 mln zł zysku netto w I półroczu 2018 r. — red.] — wyjaśnia Tomasz Kubiak, wiceprezes Pekao, nadzorujący pion finansów.

Jak twierdzi Michał Krupiński, prezes Pekao, do programu zgłosiło się 80-90 proc. kwalifikujących się pracowników. Pierwsze oszczędności będą widoczne w wynikach banku pod koniec tego roku. Natomiast w 2019 r. prezes Krupiński spodziewa się 70 mln zł oszczędności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Bankowy gigant tnie, żeby inwestować