Bartolini Air niestraszne uziemienie boeingów

opublikowano: 20-10-2019, 22:00

Łódzka szkoła kończy rekrutację do pierwszej grupy pilotów dla Ryanaira. Problemy Boeinga mogą wręcz zwiększyć zapotrzebowanie irlandzkiej linii.

Na początku wakacji Bartolini Air, szkoła pilotów z Łodzi, podpisała z Ryanairem umowę na wyszkolenie w cztery lata 300 pilotów. To wielki sukces założonej w 2006 r. spółki, która początkowo uczyła pilotów turystycznych, potem zajęła się profesjonalnym szkoleniem zawodowym, a od 2012 r. zaczęła przyjmować uczniów z zagranicy (dziś stanowią 95 proc.) i obecnie ma ponad 1,5 tys. absolwentów.

Nasi uczniowie latają we wszystkich
liniach lotniczych świata na wszystkich typach samolotów. Ostatnio jeden z nich
rozpoczął pracę w Air France, chociaż ten przewoźnik zatrudnia głównie
absolwentów francuskiej państwowej uczelni lotniczej ENAC — mówi Bartłomiej
Walas, prezes Bartolini Air.
Zobacz więcej

ŚWIATOWY ZASIĘG:

Nasi uczniowie latają we wszystkich liniach lotniczych świata na wszystkich typach samolotów. Ostatnio jeden z nich rozpoczął pracę w Air France, chociaż ten przewoźnik zatrudnia głównie absolwentów francuskiej państwowej uczelni lotniczej ENAC — mówi Bartłomiej Walas, prezes Bartolini Air. Krzysztof Jarczewski

Przedłużające się uziemienie boeingów 737 MAX pokrzyżowało jednak szyki wielu liniom lotniczym, w tym Ryanairowi, który zamówił 135 tych maszyn i do końca lata 2020 r. miał ich mieć już 58. Pod koniec lipca, gdy już było wiadomo, że w tym terminie w najlepszym razie będzie ich 30, irlandzka linia poinformowała o zwolnieniu 500 pilotów.

Chwilowa nadwyżka

— Najbliższe zima i lato są wyjątkowe: opóźnienie w dostawie boeingów zmusiło nas do ograniczenia tempa wzrostu, co spowodowało chwilową nadwyżkę pilotów. Przez najbliższe pięć lat do naszej floty dołączy jednak ok. 200 samolotów. Do każdego potrzeba 10- -11 pilotów. Nasze zapotrzebowanie jest więc duże, dlatego współpracujemy ze szkołami pilotażu, w tym Bartolini Air — mówi Juliusz Komorek, członek zarządu Ryanaira.

Ryanair szkoli pilotów również w irlandzkiej Atlantic Flight Training Academy w Cork, Aviomar — szkole w Rzymie założonej przez byłegopilota linii Alitalia i berlińskiej SKY4u.

— Sytuacja w Ryanairze nie wpływa na naszą umowę. Program przewiduje wyszkolenie pilotów, z których pierwsi zaczną pracę za dwa lata. 737 MAX będą prawdopodobnie latać od początku przyszłego roku. Największa fala dostaw nadejdzie za półtora roku, dwa lata, więc może się wręcz okazać, że nasza umowa z Ryanairem zostanie poszerzona — mówi Bartłomiej Walas, założyciel i prezes Bartolini Air.

Pełną parą

Obecnie na ukończeniu jest proces rekrutacji pierwszej grupy uczniów, którzy rozpoczną zajęcia pod koniec roku. Zostaną wyselekcjonowani z grona blisko stu osób. Kandydaci przeszli dwa etapy, a trzeci odbędzie się w przyszłym tygodniu. Pierwsza grupa będzie liczyć 12 osób. Kolejne, 18-osobowe, będą ruszać po cztery rocznie. Łódzka szkoła przygotowuje pilotów do pracy na każdym typie samolotu. Będzie szkolić w systemie APS/MCC, co oznancza przygotowanie pilotów według standardów linii lotniczych połączone z przeszkoleniem do współpracy z wieloosobową załogą. Pod konkretny model szkolą się już w wybranej linii lotniczej.

— Nie wiadomo, jak klienci zareagują na uziemione obecnie samoloty. W przeszłości zdarzało się, że nawet bardzo udane modele po spektakularnych katastrofach nie wracały na rynek. Boeingi 737 MAX są podobnym modelem do 737- -800, ale na pewno w szkoleniu będzie położony większy nacisk na różnice między tymi maszynami — mówi Bartłomiej Walas.

Dla irlandzkiego klienta Bartolini Air otworzy filię na lotnisku Olsztyn-Mazury. Wynajmie tam pomieszczenia biurowe (trwa remont) oraz hangar (lotnisko jest w trakcie wyboru oferenta na budowę).

— Będziemy rozliczać się z lotniskiem za wynajem budynku i hangaru oraz za operacje lotnicze. Wartość transakcji jest tajemnicą handlową — mówi prezes Bartolini Air.

Firma kupi osiem nowych samolotów za ok. 10 mln zł.

— W przyszłym roku planujemy zakup sześciu nowych maszyn — mówi Bartłomiej Walas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy