PAP: Zapowiedź dymisji premiera Leszka Millera była oczekiwana. Ta wiadmość ustabilizuje sytuację na rynkach
finansowych. Teraz Miller chce przejść do historii jako ten, który wprowadził Polskę do Unii Europejskiej - powiedział PAP w piątek wiceprezes Business Centre Club Zbigniew Żurek.
"Zapowiedź premiera Millera o dymisji w dniu 2 maja, czyli tuż po wejściu Polski do Unii Europejskiej świadczy o tym, że premier chce zapisać się w podręcznikach historii. Dzięki jego decyzji ustabilizuje się też rynek, bo czasami dobrze mieć jakąkolwiek, ale w miarę pewną informację, niż działać w niepewności" - podkreślił.
Do sukcesów premiera Millera Żurek zaliczył sposób prowadzenia polityki zagranicznej, w tym negocjacje z UE. "Premier był twardy i skuteczny w tych negocjacjach. Wywalczyliśmy dopłaty dla rolnictwa. Pokazaliśmy się jako kraj, który z jednej strony potrafi pokazać swoje zdanie, ale jednocześnie nie jest uparciuchem" - zaznaczył.
Jako porażki wyliczył hamowanie reform, m.in. w funduszu zdrowia, reformy oświaty, wstrzymanie prywatyzacji i zaniechanie reformy administracji. "Wiele mówiło się o likwidacji agencji funduszy i w rezultacie nie doszło do tego" - powiedział Żurek.