Nowelizacja przepisów budzi wielkie emocje
Jak chronić turystów? Rząd proponuje, by organizatorzy płacili wyższe ubezpieczenia. To się nie podoba branży.
Jesteśmy coraz bliżej przepisów chroniących turystów przed nieuczciwymi biurami podróży.
— W drugiej połowie czerwca otrzymamy uwagi do naszych propozycji zmian w ustawie o usługach turystycznych i systemie zabezpieczeń finansowych organizatorów turystyki od przedstawicieli branży turystycznej i federacji konsumentów — mówi Michał Kossakowski z Departamentu Turystyki w Ministerstwie Gospodarki (MG).
Resort proponuje trzy rozwiązania przewidujące podwyższenie sum umów gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej (patrz informacja graficzna).
— Mamy nadzieję, że zmiany dotyczące gwarancji bankowych lub ubezpieczeniowych, wymagające zmiany rozporządzenia ministra finansów, wejdą w życie jeszcze w tym roku — mówi Michał Kossakowski.
Po co podwyżka?
Pomysł ministerstwa oznacza wyższe kwoty gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej. W przypadku zagranicznych wycieczek zagranicznych — dwukrotnie wyższe. Opinie są podzielone.
— Jesteśmy zainteresowani tym, by na rynek nie wchodziły osoby nieprzygotowane, bo bankructwa oszustów biją w nas wszystkich. Jesteśmy gotowi poddać się surowszej weryfikacji. Oczywiście coś kosztem czegoś. Jeśli ubezpieczenia będą droższe, finalnie zapłaci za to też klient — wyjaśnia Marek Markiewicz, wiceprezes Triady, jednego z największych polskich touroperatorów.
— Nie widzimy żadnego powodu, by zmieniać wysokość gwarancji. Proponujemy obniżenie ubezpieczenia do poziomu gwarancji (6 proc. obrotów rocznych biura) i stworzenie funduszu rezerwowego: 1 EUR od każdego uczestnika imprezy turystycznej. Fundusz byłby uruchamiany, gdyby gwarancja okazała się za niska, a z czasem mógłby przejąć podstawową funkcję ochrony klientów oraz zadania ściągania do kraju klientów firm, które zbankrutowały (dziś robią to urzędy marszałkowskie) — twierdzi Stanisław Piśko, wiceprezes Polskiej Izby Turystyki (PIT).
Jego zdaniem, taki system daje 100-procentową pewność pokrycia potrzeb w wypadku bankructwa biura podróży, a fundusz mógłby zebrać odpowiednią kwotę już pod koniec pierwszego roku funkcjonowania.
Nowelizacja musi potrwać
— Propozycje PIT można będzie uwzględnić przy nowelizacji ustawy o usługach turystycznych. Jednak realne działanie funduszu byłoby możliwe dopiero za kilka lat. Najpierw musi wpłynąć odpowiednia suma pieniędzy z imprez turystycznych, aby miał z czego wypłacać. Tymczasem zmiany dotyczące wysokości zabezpieczeń finansowych nie mogą tak długo czekać — uważa Michał Kossakowski.
Konkurencyjną propozycję przygotował Tomasz Lenz, poseł PO. Przewiduje ona, że każdy organizator imprez turystycznych będzie obowiązkowo wykupywać dodatkowe OC.
— Ten pomysł jest konsultowany z Polską Izbą Turystyki — mówi Tomasz Lenz.
Nie wszyscy zgadzają się na takie rozwiązanie.
— To nic innego, jak dublowanie ubezpieczenia na rzecz klienta, które zwiększy ceny wycieczek — komentuje przedstawiciel branży turystycznej.
Resort gospodarki, oprócz zmian w rozporządzeniu, proponuje też zmiany w ustawie o usługach turystycznych. Dzięki nim biura podróży byłyby lepiej weryfikowane pod względem posiadanych zabezpieczeń finansowych niż dziś.
— Byłoby świetnie, gdyby do końca roku udało się przygotować projekt nowelizacji — uważa Michał Kossakowski.