Światowa Organizacja Zdrowia uznała to za syndrom zawodowy związany z bezrobociem i zatrudnieniem — i odpowiednio zaktualizowała klasyfikację chorób (IDC-1).
— Syndrom wypalenia zawodowego to bez wątpienia kolejna choroba cywilizacyjna, która dotyka współczesne społeczeństwa — przyznaje Mikołaj Zając, prezes firmy konsultingowej Conperio.
Zwraca uwagę, że diagnozowanie tej choroby będzie trudne i trzeba liczyć się z nadużyciami osób, które pozostają długo na zwolnieniach lekarskich. Według danych Conperio ze 110 firm w Polsce taka absencja zawodowa stanowi średnio 10 proc. wszystkich absencji.