Peter Schiff, amerykański ekonomista, uważa, że powtórka z „czarnego poniedziałku” [19 października 1987 r. indeks Dow Jones spadł o 22,6 proc. — red.] jest realna, zwłaszcza na rynku walutowym i obligacji amerykańskich. Jego zdaniem, inwestorzy zapomnieli o problemie podwójnego deficytu, czyli nierównowagi w obrotach bieżących połączonej z niedoborami w budżecie państwa, z którym borykają się Stany Zjednoczone. — Kiedy wierzyciele Ameryki się przebudzą, strach powróci, co uderzy w dolara i obligacje — mówi Peter Schiff.
Zdaniem ekonomisty, determinacja Fedu w luzowaniu polityki pieniężnej pozwoli natomiast uchronić akcje przed bessą. Na odwrocie od dolara i obligacji zyskać ma złoto.