Będzie rajd czy klapa? Eksperci prognozują

Jagoda Fryc
opublikowano: 2011-11-23 00:00

Zdecydują politycy

MARCIN BILLEWICZ

prezes Copernicus Securities

Otym, jaki będzie grudzień, może nam opowiedzieć tylko sam Mikołaj. Jesli ktoś w niego wierzy. Sytuacja na rynku zależy od decyzji polityków. Możemy sobie wyobrazić luzowanie ilościowe w Europie połączone z rozwiązaniem bieżących problemów Grecji. Wtedy Mikołaj będzie hojny. Możemy również sobie wyobrazić sytuację, kiedy politycy europejscy będą dalej zwlekać z podejmowaniem wiążących decyzji. Wtedy Mikołaj przyjdzie z dużym rachunkiem do zapłacenia. Jak inwestować? Spekulacyjnie — w banki. To jak postawienie w kasynie na jeden kolor, możemy podwoić stawkę, ale również stracić wszystko. Fundamentalnie – w spółki, które są jak najmniej uzależnione od zamówień publicznych (jakichkolwiek – państwowych, samorządowych, bezpośrednio, jak i pośrednio). Należy wybierać spółki, które sprzedają konsumentom za gotówkę i same nie są zadłużone.

Będzie czystka w bilansach

ŁUKASZ BUGAJ

analityk DM BOŚ

Sytuacja na rynkach kapitałowych jest niezwykle dynamiczna. Coraz trudniej o prognozy. Pogorszenie nastrojów nastąpiło akurat, gdy WIG20 zbierał siły do ataku na ważne z technicznego punktu widzenia 2450 pkt. Podaż wyraźnie przejęła kontrolę nad rynkiem, co może sugerować, że grudzień w tym roku nie będzie obfity w prezenty. Oczywiście ostatnią słabość rynku można tłumaczyć przeceną akcji KGHM po informacjach o podniesieniu podatku od wydobycia kopalin, ale tylko połowicznie. Wielką niewiadomą pozostaje możliwość czyszczenia portfeli banków z obligacji zadłużonych europejskich państw. Wiele instytucji będzie zapewne chciało się pochwalić czystymi bilansami na koniec roku, co może wzmagać presję na wzrost rentowności papierów dłużnych peryferyjnych państw europejskich. Wyższe rentowności nie pomagają giełdowej koniunkturze.

Umiesz liczyć, licz na siebie

SZYMON BORAWSKI- -REKS

zarządzający funduszami BZ WBK TFI

Rajd świętego Mikołaja jest tylko zjawiskiem psychologicznym, wynikającym z przekonania inwestorów o wzroście indeksów pod koniec roku. Jeśli siła tego wspólnego przekonania jest duża, bywa, że do takiego efektu dochodzi. Generalnie jednak opieranie się na tego typu przewidywaniach jest obarczone bardzo dużym ryzykiem i bardziej przypomina ruletkę niż inwestowanie. Giełdą rządzi przede wszystkim polityka. Zmiany zależą od tego, jakie wiadomości usłyszymy na temat rozwiązania problemów strefy euro. Dlatego liczenie na rajd św. Mikołaja, tak jak inwestowanie w akcje z perspektywą jedno- czy kilkumiesięczną, może się zakończyć dotkliwymi stratami. My grudzień jak i styczeń traktujemy jak każdy inny miesiąc, a wyboru inwestycji dokonujemy przede wszystkim na podstawie fundamentów spółek. Podobnie do inwestycji będziemy podchodzić także w przyszłym roku. Tym bardziej że na giełdzie jest już wiele dobrych spółek, ze zdrowymi bilansami, które są wyceniane nisko. Właśnie te parametry dają realną szansę na zwyżki.

Jest szansa na rajd

PIOTR LUBCZYŃSKI

zarządzający portfelami w KBC TFI

Sytuacja na rynkach akcji jest obecnietak rozchwiana, że krótkoterminowa prognoza dotycząca grudnia i stycznia obarczona jest bardzo dużym błędem. Uważamy jednak, że szanse na rajd św. Mikołaja są. Słaby listopad to naturalna korekta po udanym październiku, wzmacniana dodatkowo niepokojami w Grecji i we Włoszech. Najbliższe dwa miesiące wydają się jednak lepsze pod tym względem — w Grecji zrezygnowano z referendum w sprawie przyjęcia warunków pomocy unijnej i utworzono rząd specjalistów. Podobne przesilenie rządowe we Włoszech umożliwiła z kolei rezygnacja premiera Berlusconiego. Wynik wyborów w Hiszpanii odsuwający od władzy socjalistów jest dodatkowym czynnikiem stabilizującym. Uważamy, że lepiej od rynku może zachowywać się sektor detaliczny. Polscy konsumenci nie mają powodów do nadmiernych obaw. Zaciskanie pasa będzie tu wyraźnie łagodniejsze niż w innych krajach europejskich. Kolejnym ciekawym, choć ryzykownym, sektorem, wydaje się budownictwo. To branża bardzo mocno przeceniona, co oznacza, że większość niekorzystnych zjawisk została już uwzględniona w cenach.

Buduj portfel systematycznie

GRZEGORZ ZATRYB

dyrektor departamentu analiz Skarbiec TFI

Ostatni okres nie był najlepszy dla akcji, dlatego można rozważyć zakupy w grudniu. Jednak z uwagi na ponadprzeciętną zmienność na rynkach lepiej trzymać się zasady systematycznego budowania portfela, która minimalizuje skutki trafienia z zakupami w lokalny szczyt cenowy. Niestety, strategie polegające na aktywnej alokacji (kupowanie w dołku, sprzedawanie na szczytach) nie sprawdzają się najlepiej. Dlatego też nie ma powodu do traktowania grudnia w jakiś specjalny sposób.

Wyceny są atrakcyjne

PAWEŁ GĄSIOR

zarządzający funduszami Ipopema TFI

Potencjalnych zagrożeń, mogących spowodować drugą falę wyprzedaży, nadal jest wiele. Mimo to globalne napływy do akcyjnych funduszy inwestycyjnychustabilizowały się. Rosnący import Chin stanowi wsparcie dla wzrostu globalnego. Włochy, Irlandia i Portugalia wprowadziły zdecydowane oszczędności, a po wyborach należy się spodziewać, że podobną drogą podąży również Hiszpania. Daje to nadzieję na ustabilizowanie się sytuacji w strefie euro. Wyceny spółek giełdowych są dość atrakcyjne, co może pomóc zwyżkom indeksów na koniec roku. Wysoka dynamika sprzedaży detalicznej i nadchodzący okres świąteczny stanowią dobrą okazję do nabywania spółek handlowych. Warto zwrócić uwagę również na eksporterów, którym pomaga spadek notowań polskiej waluty. Wycena spółek z sektora bankowego uwzględnia już spowolnienie akcji kredytowej oraz pogorszenie jakości portfela kredytowego.

WIG20 spróbuje zaatakować 2450 pkt

JAROSŁAW NIEDZIELEWSKI

zarządzający Investors TFI

Dziś jestem większym zwolennikiem rajduśw. Mikołaja niż efektu stycznia, dlatego większego wzrostu spodziewam się w grudniu. WIG20 powinien ponownie zaatakować 2450 punktów. Licząc od dołka przy 2150 punktów na WIG20, który osiągniemy w ciągu najbliższych sesji, do końca roku indeks dużych spółek może wzrosnąć o 15 proc. Jeżeli uda się osiągnąć taki wzrost, to na styczeń przypadnie nie więcej niż kolejne 4-5 proc.

Akcje na miesiąc? Nie polecam

MAREK ŚWIĘTOŃ

ekspert rynku funduszy inwestycyjnych

Nie można z czystym sumieniem polecać inwestycji w akcje w horyzoncie miesięcznym. Inwestorzy o dłuższym horyzoncie czasowym (co najmniej 3 lata) powinni wykorzystywać obecną dużą zmienność notowań do akumulowania dobrych fundamentalnie spółek po bardzo niskich wycenach. Obecnie takich okazji nie brakuje, a każda przecena poprawia atrakcyjność wycen.