Będzie więcej ETF na GPW

  • Jagoda Fryc
20-03-2013, 08:11

Lyxor AM nie zraził się znikomą popularnością funduszy pasywnych wśród krajowych inwestorów i wkrótce zaoferuje kolejne.

Prawie 2,5 roku temu na warszawskiej giełdzie pojawił się pierwszy fundusz zarządzany pasywnie — tzw. ETF (ang. Exchange Traded Fund). Obecnie są trzy, ale jak dowiedział się „Puls Biznesu”, za kilka tygodni Lyxor AM wprowadzi kolejne.

Polska nisza

Celem ETF jest naśladowanie zachowania instrumentu bazowego, najczęściej indeksów giełdowych. W przeciwieństwie do klasycznych funduszy akcji nie próbują one wygrać z rynkiem, ale jak najwierniej go odzwierciedlać, bez względu na to, czy idzie w górę czy w dół. Tego rodzaju produkty są bardzo popularne na rynkach rozwiniętych. Na świecie funkcjonuje ponad 4,7 tys. ETF o łącznych aktywach 2 bln USD. Z badań EDHEC Risk Institute Europe wynika, że produkty pasywne wykorzystuje ponad 70 proc. inwestorów instytucjonalnych. W Polsce to wciąż inwestycyjna nisza. W 2012 r. wartość obrotów funduszami ETF na indeksy WIG20, S&P500 i DAX wyniosła łącznie nieco ponad 215 mln zł. Główną przyczyną może być sposób ich dystrybucji, bowiem są one dostępne dla klientów indywidualnych wyłącznie za pośrednictwem biur maklerskich.

— W Polsce funkcjonuje rynek dystrybutora. Fundusze ETF są oferowane wyłącznie przez domy maklerskie, które nie promują tych produktów, bo nie jest to dla nich podstawowy biznes. Stąd tak niskie zainteresowanie ETF dostępnymi na GPW. Warto jednak zwrócić uwagę, że z ETF korzystają zarządzający poszukujący ekspozycji na rynki zagraniczne lub wybrany segment papierów. Gdy chcą zbudować ekspozycję na konkretny rynek jako całość, to coraz chętniej kupują ETF, bo to najprostszy i najtańszy sposób na tego rodzaju inwestycję — tłumaczy Michał Duniec, dyrektor działu analiz w firmie Analizy Online.

Kup tanio indeks

Główną przewagą ETF nad klasycznymi funduszami akcji są niskie koszty. W przypadku produktów Lyxora opłata za zarządzanie wynosi od 0,15 do 0,5 proc. aktywów rocznie, podczas gdy fundusz akcyjny pobiera przeciętnie 3,5 proc. Opłaty dystrybucyjne przy ETF nie przekraczają 0,25 proc., a w klasycznym funduszu mogą wynieść nawet 5 proc. Tytuły uczestnictwa funduszy pasywnych notowane są na giełdzie, więc ich wycena następuje na bieżąco w godzinach funkcjonowania GPW, dzięki temu klient w każdej chwili może sprawdzić, ile zyskuje lub traci, oraz wyjść z inwestycji w dowolnym momencie. W TFI jednostki wyceniane są zazwyczaj raz dziennie, a umorzenia realizowane po cenie zamknięcia publikowanej następnego dnia. W związku z tym, że zadaniem funduszu ETF jest jak najlepsze odzwierciedlenie instrumentu bazowego, to zyski są ograniczone. Choć dla klasycznego funduszu akcji pobicie benchmarku jest wyzwaniem, to jednak przy dobrej selekcji i alokacji zarządzający ma szansę to zrobić. Jednak wybierając inwestycje za pośrednictwem TFI, narażamy się jednocześnie na ryzyko wynikającej z błędnych decyzji zarządzającego funduszem. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy WIG zwyżkował o 11,2 proc. Na ponad 40 funduszy akcji polskich uniwersalnych indeks pobiło sześć, w tym najlepszy — Ipopema Agresywny, powiększył portfele o 22,5 proc. W tym czasie klienci ETF na WIG20 zarobili tyle, ile wzrósł WIG20, czyli 5,6 proc. Jednak w przypadku wyceny funduszy pasywnych uwzględnia się także dywidendę wypłacaną przez spółki wchodzące w skład indeksu. Fundusz może ją wypłacać raz lub kilka razy w roku, co stanowi dodatkowe źródło zysku dla klienta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Będzie więcej ETF na GPW