Będziemy coraz więcej rozmawiać przez internet

Magdalena Wierzchowska
18-08-2011, 00:00

EasyCall, oferujący VoIP, przymierza się do spektakularnej akwizycji. Może zacieśnić więzy z Gadu-Gadu.

EasyCall, oferujący VoIP, przymierza się do spektakularnej akwizycji. Może zacieśnić więzy z Gadu-Gadu.

EasyCall, notowana na NewConnect spółka oferująca usługi telekomunikacyjne w systemie VoIP (poprzez łącza internetowe), przymierza się do spektakularnej akwizycji w tym roku.

— Rynek będzie się konsolidować. Prowadzimy rozmowy w sprawie przejęcia spółek z sektora, ale na razie nie informujemy o konkretach. Mogę jedynie powiedzieć, że po transakcji nasze przychody mogą wzrosnąć nawet dwukrotnie. Będzie to widoczne w wynikach w przyszłym roku, bo transakcję powinniśmy dopiąć do końca III kwartału — mówi Michał Jakubowski, prezes EasyCall.

W jednym ze źródeł rynkowych usłyszeliśmy, że EasyCall chciałby przejąć przynajmniej część aktywów telekomunikacyjnych od GG Network. Właściciel komunikatora Gadu-Gadu informował w połowie czerwca, że szuka partnera do projektu telefonii mobilnej GaduAIR. GG zastanawia się, co zrobić ze swoją działalnością telekomunikacyjną, bo nakłady na nią przewyższają zyski.

GG być może zdecyduje się na sprzedaż większej części, a może nawet całości telekomunikacyjnego biznesu (który obok telefonii mobilnej zawiera wideorozmowy i VoIP). Ale mowa jest też o współpracy z firmami z branży. Spółka rozmawia z 4-5 firmami.

— Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Jest to na pewno ciekawy podmiot — mówi Michał Jakubowski, którego firma już kiedyś współpracowała z GG.

— Rozmawiamy z wieloma partnerami. O podjętych decyzjach co do przyszłości GaduAIR poinformujemy, kiedy zostaną podjęte — mówi Jarek Rybus, rzecznik GG Network.

— Zmiana właściciela biznesu telekomunikacyjnego Gadu-Gadu nie powinna być odczuwalna dla użytkowników serwisu. Nowy nabywca powinien utrzymać brandy i telekomunikacyjne funkcjonalności GG — mówi jeden z naszych rozmówców z branży.

Zbyt tanio

Rozwój telefonii VoIP, choć szybki, rozczarował specjalistów, którzy spodziewali się masowego przechodzenia klientów do firm oferujących tanie rozmowy.

— VoIP nie zabiło tradycyjnej telefonii. Ceny rozmów telefonicznych spadły tak bardzo, że VoIP nie jest dla niej szczególną konkurencją — może za wyjątkiem połączeń międzynarodowych. To samo dotyczy telefonii mobilnej. Udział VoIP rośnie zauważalnie w biznesie, bo coraz więcej dużych firm przechodzi na telefonię IP (realizowaną na bazie sieci rozległej przedsiębiorstwa — WAN). Gdy operatorzy przejdą na bazującą na światłowodach sieć nowej generacji (NGN), całość usług telefonicznych będzie oparta na VoIP. Ale to kwestia 10-20 lat — mówi Grzegorz Bernatek, szef działu analiz Audytela.

Wzrost dwucyfrowy

W 2007 roku, gdy telefonia VoIP weszła na rynek, segment ten prawie podwoił się w ciągu roku, ale dwa lata później wzrost wyhamował prawie do zera — stagnacja gospodarcza — wbrew oczekiwaniom — zabrała klientów także operatorom VoIP, wynika z raportu firmy badawczej PMR. UKE podaje, że segment VoIP wzrósł w ubiegłym roku o 15 proc., do 250 mln zł.

— W latach 2011-12 wzrost będzie dwucyfrowy. Na rynek VoIP pozytywnie wpłynie m.in. poprawa jakości świadczonych usług, wzrost świadomości klientów, plany operatorów dotyczące rozbudowy i modernizacji sieci, sprzedaż usług w pakietach i mocna pozycja sieci telewizji kablowej, wzrost popularności rozwiązań VoIP w sektorze MŚP — mówi Paweł Olszynka, analityk PMR.

Wyniki EasyCall

II kw. 2011 II kw. 2010

Przychody 0,93 0,86

Wynik netto 0,16 (0,04)

Źródło: EasyCall

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Będziemy coraz więcej rozmawiać przez internet