Bełchatów chce dystrybutora...
Elektrownia zaproponowała konsolidację ZE Łódź Teren
JAK NA ZACHODZIE: Ministerstwo skarbu patrzy przychylnie na rozsądne i uzasadnione ekonomicznie propozycje konsolidacji firm energetycznych. Mam nadzieję, że będzie tak również w tym przypadku, zwłaszcza że nasza koncepcja jest zgodna z tendencjami panującymi w Europie Zachodniej — uważa Edward Najgebauer, prezes Elektrowni Bełchatów. fot. ARC
Elektrownia Bełchatów, największy krajowy producent energii elektrycznej, myśli o konsolidacji nie tylko z kopalnią, ale też z dystrybutorami prądu.
Edward Najgebauer, prezes Elektrowni Bełchatów, uważa, że konsolidacja jego spółki z dystrybutorami energii elektrycznej przyniosłaby korzyści obu stronom.
— Taka integracja zapewniłaby elektrowni prawdziwy dostęp do rynku. Wprawdzie, dzięki niskim kosztom produkcji, Bełchatów może samodzielnie poradzić sobie z konkurencją, jednak bezpośredni dostęp do klienta z pewnością wzmocniłby naszą pozycję i podniósł wartość spółki — przekonuje Edward Najgebauer.
Niegroźna nadwyżka
Zdaniem prezesa, korzyści dla dystrybutora polegałyby przede wszystkim na zagwarantowanych dostawach taniego prądu. Szef elektrowni przyznaje, że istniejąca dziś w polskiej energetyce nadwyżka mocy powoduje, że konkurencja dotyczy głównie wytwórców. Jednak, jego zdaniem, w przyszłości sytuacja się zmieni i tania elektrownia będzie stanowiła solidne oparcie dla spółki dystrybucyjnej.
— Spodziewamy się wprawdzie, że w przyszłości — w związku z planowanymi inwestycjami — energia z Bełchatowa podrożeje, nadal jednak nasze ceny będą konkurencyjne, głównie ze względu na efekt skali — argumentuje szef elektrowni.
Łódzki dylemat
Bełchatowski producent zaproponował rozważenie swojej koncepcji sąsiadującej z elektrownią spółce dystrybucyjnej — Zakładowi Energetycznemu Łódź Teren. Dystrybutor nie złożył jeszcze w resorcie skarbu wniosku prywatyzacyjnego, jednak z dotychczasowych uzgodnień wynika, że spółka ma być sprzedana w ramach tzw. grupy zachodniej wraz z zakładami energetycznymi z Bydgoszczy, Gorzowa Wielkopolskiego, Poznania i Szczecina. Mimo to prezes firmy nie przesądza, jaka będzie decyzja w sprawie ewentualnej integracji z Bełchatowem.
— Na dziś należymy do grupy zachodniej. Pomysł konsolidacji z elektrownią jest na tyle świeży, że nie był jeszcze konsultowany na forum zarządu naszej spółki. Zamierzamy go dopiero rozważyć — wyjaśnia Marian Kuna, prezes ZE Łódź Teren.
Poważny gracz
Połączenie bełchatowskiej elektrowni i kopalni (z 20-proc. udziałem w krajowej produkcji) z Łodzią Teren (4 proc.), a być może również Łódzkim ZE (ponad 2 proc.), doprowadziłoby do powstania bardzo poważnego gracza na rynku. Nowy organizm miałby potencjał produkcyjny zbliżony do tworzonego właśnie Południowego Koncernu Energetycznego, jednak bezpośredni dostęp do klienta dałby kompleksowi Bełchatów- -Łódź znaczną przewagę rynkową nad śląskimi elektrowniami.
Zdaniem Edwarda Najgebauera, skonsolidowane firmy mogłyby w przyszłości, podobnie jak PKE, trafić na warszawską giełdę. W odniesieniu do bełchatowskiej elektrowni i kopalni, MSP rozważało sprzedaż na GPW jako jeden z dwóch możliwych wariantów prywatyzacji. Drugi to wprowadzenie do obu firm tego samego inwestora branżowego.
Do prywatyzacji
Prywatyzację obu firm planowano na połowę 2001 r. Przygotowania już się rozpoczęły. Wyłoniony niedawno doradca, firma KPMG, ma wkrótce rozpocząć badanie bełchatowskich spółek.Pomysł pionowej integracji nie jest nowinką dla polskich energetyków. Podobną koncepcję już od około dwóch lat usiłuje zrealizować dolnośląska Elektrownia Turów. Dotychczas jednak potencjalni kandydaci do konsolidacji — turowska elektrownia i kopalnia oraz czterej okoliczni dystrybutorzy prądu z Wrocławia, Wałbrzycha, Jeleniej Góry i Legnicy — zdołali zaledwie porozumieć się w kwestii przeprowadzenia ekonomicznej analizy przedsięwzięcia. W dodatku jedna ze spółek dystrybucyjnych — ZE Wrocław — tuż po podpisaniu porozumienia wycofała się z dalszych rozmów.



