BEŁCHATÓW II BĘDZIE GOTOWY W 2007 R....
Współfinansowaniem inwestycji jest zainteresowany Bank of America
DEFICYT: Z naszych szacunków wynika, że w Polsce nie uda się nam zdobyć nawet połowy środków potrzebnych na budowę nowego bloku. Dlatego zdecydowaliśmy się na współpracę z Bank of America — mówi Tadeusz Banasiak, prezes Elektrowni Bełchatów II. fot. GK
Bank of America może być jedną z instytucji współfinansujących budowę Elektrowni Bełchatów II. Inwestycja, która pochłonie 700--800 mln USD (około 3,5 mld zł), ma się rozpocząć w połowie 2002 r. Koszt zmienny produkcji energii w nowym bloku będzie najniższy w kraju i wyniesie poniżej 1,5 centa (niespełna 7 gr) za kWh.
Elektrownia Bełchatów planuje oddanie do eksploatacji nowego bloku o mocy 830 MW z początkiem 2007 r. Żeby budowa zakończyła się w tym terminie, inwestycja powinna ruszyć w połowie 2002 r. Do tego czasu musi być zorganizowane finansowanie przedsięwzięcia, które pochłonie 700-800 mln USD (około 3,5 mld zł). Doradztwo ekonomiczne i wybór organizatora finansowania elektrownia powierzyła Bank of America. Bank sam jest zainteresowany organizacją finansowania bełchatowskiej inwestycji, a potencjalnie również jej współfinansowaniem.
— Na razie nasza rola polega przede wszystkim na opracowaniu najkorzystniejszego modelu finansowania. Bierzemy pod uwagę zarówno kredyty inwestycyjne, jak i emisję papierów. Kolejnym krokiem będzie przygotowanie przetargu na organizatora. Możemy w nim być jednym z kandydatów — wyjaśnia Maciej Wolański, wiceprezes Bank of America (Polska).
Najpierw kontrakty
Zdaniem Tadeusza Banasiaka, prezesa Elektrowni Bełchatów II (spółki zależnej El Bełchatów, powołanej do organizacji przedsięwzięcia), warunkiem uzyskania kredytów na realizację inwestycji będzie zawarcie długoterminowych kontraktów na dostawę energii produkowanej w nowym bloku.
— Ideałem byłoby podpisanie umów obejmujących okres 12-15 lat od momentu rozpoczęcia eksploatacji. Jesteśmy też gotowi zawrzeć z odbiorcami dłuższe kontrakty. Ścieżka cenowa powinna być ustalona w ten sposób, żeby na początku nabywca płacił za energię więcej, a w kolejnych latach kupował ją na preferencyjnych zasadach — wyjaśnia prezes Banasiak.
Początkowo spółka liczyła, że kontrakt na odbiór energii, który stanowiłby zabezpieczenie kredytów inwestycyjnych, uda się podpisać z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi. Jednak PSE mają wycofać się z obrotu energią i ograniczyć swoją rolę do funkcji operatora systemu przesyłowego. W tej sytuacji Bełchatów II będzie poszukiwał nabywców wśród dużych przemysłowych odbiorców prądu i spółek dystrybucyjnych. Zdobycie kontrahentów stałoby się znacznie łatwiejsze, gdyby elektrowni udało się zrealizować plan konsolidacji z dystrybutorami prądu. Potencjalnymi kandydatami do kapitałowego połączenia z Bełchatowem są dwa zakłady energetyczne z Łodzi. Być może dołączy do nich także ZE Częstochowa.
Tania energia
Według przygotowanych przez spółkę opracowań, w nowym bloku będzie wytwarzane 6 mln MWh prądu rocznie. Koszt zmienny produkcji 1 kWh ma być najniższy w kraju.
— Szacujemy go na poziomie poniżej 1,5 centa (niespełna 7 gr). Oczywiście na początku eksploatacji koszt całkowity będzie znacznie wyższy ze względu na konieczność spłaty i obsługi zadłużenia — dodaje szef Bełchatowa II.
Obniżka kosztów
Nowy blok będzie opalany węglem brunatnym wydobywanym w KWB Bełchatów. Według Tadeusza Banasiaka, złoża, którymi dysponuje kopalnia, umożliwią eksploatację całego bełchatowskiego kompleksu aż do 2040 r.
— Nowa inwestycja pozwoli znacznie obniżyć jednostkowy koszt wydobycia tony węgla. To zaś spowoduje obniżkę kosztów produkcji energii w istniejących blokach — wyjaśnia prezes Bełchatowa II.