Czytasz dzięki

Belgijski kapitał w Polsce ma się dobrze

Agnieszka Ostojska-Badziak
opublikowano: 20-11-2020, 15:30

Belgijskie środowisko biznesowe w naszym kraju mimo pandemii nie zwalnia, wykazując się olbrzymią elastycznością i umiejętnością dostosowania działań do sytuacji. Wiele wydarzeń, w tym 22. edycja Dni Belgijskich, przeniosło się do internetu. Pandemia nie oznacza zatem, że intensywność relacji się zmniejszy, czy też zainteresowanie polskim rynkiem zmaleje. Z pewnością jednak wiele się zmieni. Nowe wymagania sanitarne i epidemiologiczne czy ograniczenia ruchu samolotowego wymuszą inne podejście i nowe rozwiązania.

Co przyciąga belgijski kapitał do Polski? Według inwestorów to niska stopa procentowa, dobre warunki, infrastruktura i zaplecze logistyczne oraz… obecność innych belgijskich firm. W Polsce zarejestrowanych jest 657 przedsiębiorstw z kapitałem belgijskim. Największe inwestycje mają miejsce w sektorach nieruchomościowym, finansowo-ubezpieczeniowym, energetycznym, spożywczym, materiałów budowlanych i usług komunalnych. Polska zajmuje 9. miejsce wśród partnerów Belgii pod względem obrotów handlowych, zaś Belgia plasuje się na 11. miejscu wśród partnerów Polski. Tylko w 2019 r. skumulowane inwestycje belgijskie w Polsce wyniosły 6,9 mld EUR. Na liście firm najwięcej inwestujących w naszym kraju znalazły się aż 54 przedsiębiorstwa z Belgii. Są wśród nich Ghelamco ze swoją wizytówką Warsaw Spire, Umicore czy CFE Polska.

Luc Jacobs, ambasador Królestwa Belgii

materiały prasowe

Polska jako lokalizacja inwestycji i rynek zbytu przyciąga wielu belgijskich inwestorów. W pierwszych dekadach transformacji za lwią część belgijskich inwestycji w Polsce odpowiadały ważne grupy finansowe. Obecnie wyróżniamy dwie kategorie: sektor wytwórczy i nieruchomościowy, a flagowe inwestycje belgijskiego przemysłu są mocno zakorzenione w całej Polsce. Znaczących graczy znajdziemy w sektorach chemicznym i farmaceutycznym, w przemyśle spożywczym, a także w produkcji dóbr trwałych, materiałów budowlanych i nowych technologii, takich jak druk 3D. Firmy belgijskie z sektora nieruchomości, zarówno zajmujące się rozwojem projektów, jak i budowlane, są widoczne w całej Polsce. To belgijskie przedsiębiorstwa kształtują panoramę wielu polskich miast. Z kolei w kwestii dostaw w branży motoryzacyjnej zauważamy trend zwrotny z Azji. Polska ma w tym przypadku wiele atutów, które – rzecz jasna – nie umknęły uwadze belgijskich inwestorów: krótsze łańcuchy logistyczne, przynależność do rynku wewnętrznego i ten sam porządek prawny.

Jak COVID-19 wpłynie na rozwój inwestycji? Decyzje inwestycyjne podejmowane są w perspektywie średnio- i długoterminowej, jest zatem zbyt wcześnie, by oszacować trwały wpływ pandemii na przepływ inwestycji. Wychodzimy jednak z założenia, że pandemia wywołana wirusem SARS-CoV-2 zostanie ostatecznie przezwyciężona. Dzięki nowym spostrzeżeniom i umiejętnościom przedsiębiorstwa nabywają swoistej odporności, by dotrwać do czasu, kiedy znów ruszy machina gospodarcza. Stosowne środki wsparcia powinny pomóc firmom w przetrwaniu tego trudnego okresu. Stojąc w obliczu globalnych kryzysów, najistotniejsze jest połączenie sił. Unii Europejskiej udało się w ostatnich miesiącach zaskakująco szybko zjednoczyć państwa członkowskie wokół ambitnego i spójnego planu naprawczego o niespotykanej dotąd sile finansowej. Obywatele i przedsiębiorcy Unii Europejskiej oczekują, i słusznie, że ten plan zostanie wdrożony niezwłocznie i jednogłośnie. To olbrzymiej wagi odpowiedzialność polityczna.

Jeroen van der Toolen, dyrektor zarządzający Ghelamco na Europę Środkowo-Wschodnią

Marek Wiśniewski

Ghelamco działa w Polsce od niemal 30 lat. W tym czasie wybudowaliśmy obiekty o powierzchni ponad 1,2 mln mkw. Polski rynek jest bardzo wymagający, a klienci są wyedukowani. Tu nie ma miejsca na kompromisy. Dlatego wciąż musimy inwestować w innowacyjne rozwiązania i zaawansowane technologie budowlane. Lubimy wyznaczać trendy. Warsaw Spire, który powstał na Woli, zapoczątkował narodziny kolejnej lokalizacji biznesowej w Warszawie, a w rezultacie przyczynił się do wykreowania niezwykle atrakcyjnego nowego centrum stolicy. Dziś okolice ronda Daszyńskiego przyciągają najważniejsze firmy z sektora IT i technologii, czołowe banki i firmy ubezpieczeniowe. Co ciekawe, to tutaj mają siedziby najważniejsze firmy doradcze z sektora nieruchomości: JLL, CBRE i Cushman & Wakefield. Wszystkie te firmy wybrały na swoje siedziby biurowce Ghelamco. Warsaw Spire znalazł się w rękach największych funduszy inwestycyjnych: wieża trafiła do Immofinanz za niemal 386 mln EUR, a niższe budynki kupił CA Immo. Co ważne, w 2016 r. Warsaw Spire został uznany na targach MIPIM w Cannes za najlepszy biurowiec na świecie. W ostatnim czasie ukończyliśmy też rewitalizację kamienic Foksal 13/15 i oddaliśmy do użytku największy w naszej historii projekt, czyli liczący 113 tys. mkw. The Warsaw HUB. Obecnie rozwijamy kilka projektów biurowych i mieszkaniowych. Powoli kończymy budowę wieżowca Warsaw UNIT i rozpoczynamy budowę biurowca w Katowicach. Jesteśmy też coraz bliżej budowy kolejnego wieżowca w centrum Warszawy. W planach mamy także projekty mieszkaniowe. Oczywiście bacznie obserwujemy globalną sytuację gospodarczą, jednak wciąż zachowujemy umiarkowany optymizm. Trzeba bowiem pamiętać, że inwestycje w nieruchomości planuje się w perspektywie lat. Ghelamco ma w Polsce duży bank ziemi, który pozwoli nam realizować projekty dostosowane do zmieniających się warunków rynkowych.

W związku z wybuchem pandemii podjęliśmy decyzję o dostosowaniu naszych biurowców do nowej sytuacji. Postawiliśmy na innowacyjne rozwiązania technologiczne. Za przykład niech posłuży system operacyjny dla biurowców, którego częścią jest aplikacja mobilna, w której wdrożyliśmy specjalny tryb pandemii. Umożliwia on m.in. bezkontaktowe poruszanie się po budynku, włączenie systemów dezynfekcji z wykorzystaniem technologii UV i specjalnego trybu działania klimatyzacji czy bieżącego informowania użytkowników o potencjalnym niebezpieczeństwie. W budynkach The Warsaw HUB i Warsaw UNIT lampy UV zostaną zainstalowane w windach (lampy będą uruchamiane w kabinach w trybie „stand by”) oraz w systemach klimatyzacji. Ich zastosowanie zapewni dezynfekcję przestrzeni i powietrza – promieniowanie UV ma bowiem działanie biobójcze i w krótkim czasie skutecznie niszczy mikroorganizmy i wirusy.

Bruno Lambrecht, dyrektor generalny CFE

materiały prasowe

Belgijska Grupa CFE, do której należą generalny wykonawca inwestycji firma CFE Polska i deweloper BPI Real Estate, aktywnie działa i inwestuje w polski rynek nieruchomości. W ostatnich pięciu latach BPI Real Estate wspólnie z CFE wybudowało ponad 1500 mieszkań w największych miastach w kraju, m.in. w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu. Oceniając aktywność CFE tylko pod kątem zrealizowanych inwestycji, w porównaniu do roku 2015 ich liczba uległa podwojeniu.

Dla Grupy CFE Polska jest niezwykle ważnym i atrakcyjnym rynkiem. Wynika to z dobrej sytuacji makroekonomicznej kraju, stosunkowo niewielkiej odległości między oboma krajami, ale też jest wynikiem obecności dużej liczby belgijskich firm, które swoim sukcesem i osiągnięciami przyciągają inne podmioty. Warto podkreślić, że polski rynek jest najszybciej rozwijającym się rynkiem w Unii Europejskiej.

Jeśli chodzi o nasze przyszłe projekty, to z pewnością należy wspomnieć o niedawnym zakupie działki przez BPI Real Estate pod duży projekt mieszkaniowo-handlowo-biurowy w Poznaniu. Dość powiedzieć, że cały proces zakupowy i jego finalizacja odbyły się w czasie pandemii wirusa COVID-19. Biorąc to pod uwagę, a także obserwując nowe inwestycje sektora mieszkaniowego i logistycznego, mocno wierzymy w przyszłość polskiej gospodarki. Nasze długoterminowe plany jako generalnego wykonawcy nie uległy więc zmianie w związku z obecną sytuacją pandemiczną. Epidemia koronawirusa szczęśliwie nie wpłynęła w znaczący sposób na rynek budowlany w Polsce. Jako firma stawiająca na pierwszym miejscu człowieka i pracę zespołową, wspieramy pracowników, dbając o ich bezpieczeństwo i stosując zasady reżimu sanitarnego, m.in. przez noszenie maseczek i zachowywanie społecznego dystansu. Robimy wszystko, by zagwarantować naszym pracownikom stabilność zatrudnienia i spokojne przejście w nowy, 2021 rok.

Nathalie Bortels, dyrektor nyskiego zakładu Umicore Poland

materiały prasowe

Zakład Umicore w Nowej Rudzie powstał w 2015 r. i produkuje katalizatory samochodowe, które redukują emisję spalin. Zakład w Nysie jest obecnie budowany i będą w nim produkowane materiały katodowe, decydujące o wydajności akumulatorów w pojazdach elektrycznych. Inwestycja rozpoczęła się w 2019 r. i oczekujemy, że produkcja ruszy pełną parą mniej więcej w połowie 2021 r. W obu zakładach wykorzystywane są technologie najnowszej generacji działające na rzecz ograniczenia zużycia energii i emisji dwutlenku węgla. Umicore wybrał na miejsce inwestycji Polskę z kilku powodów. Jednym z nich jest jej determinacja w byciu liderem elektromobilności. Polska oferuje bardzo korzystne warunki do inwestowania, zwłaszcza w najnowsze technologie. Naszym wspólnym celem, Umicore i władz lokalnych, jest zbudowanie długotrwałej, korzystnej dla obu stron współpracy i stworzenie stabilnych warunków dla pierwszej w Europie fabryki materiałów katodowych. Kolejnym powodem wybrania Polski jest bardzo dobra infrastruktura logistyczna i dostęp do zielonej energii. Nie bez znaczenia jest też kadra – w naszych zakładach potrzebujemy wysoko wykwalifikowanych pracowników, których tu możemy znaleźć. Doceniamy również zabiegi władz lokalnych i państwowych, by przyciągnąć do Polski dużych inwestorów, właśnie takich jak Umicore. Mimo epidemii nie zmieniamy planów – inwestycja w Nysie jest realizowana zgodnie z założeniami. Nie mamy również powodów, by się obawiać, że rekrutacja do nowego zakładu miałaby być opóźniona. Ze względu na zaawansowany technologicznie charakter produkcji docelowo będziemy potrzebowali 400-osobowej załogi – wysoko wykwalifikowanej kadry na każdym szczeblu: menedżerów, koordynatorów, pracowników laboratorium, jak też pracowników liniowych i kierowników zmiany. Naszym priorytetem jest zdrowie i bezpieczeństwo pracowników. Dlatego w czasie pandemii wdrożyliśmy w zakładzie specjalne standardy higieniczne, zachowania dystansu społecznego i możliwość pracy mobilnej dla pracowników biurowych. By wzmocnić i zdywersyfikować strukturę finansową w ciężkich czasach, Umicore wyemitował obligacje zamienne na kwotę 500 mln EUR zapadalne w 2025 r. i zawarł ośmioletnią umowę pożyczkową z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym na kwotę 125 mln EUR. Ta pożyczka pomoże w częściowym sfinansowaniu inwestycji zakładu w Nysie i potwierdza dopasowanie strategii Umicore do celów Unii Europejskiej, jeśli chodzi o rozwój innowacyjnych technologii magazynowania energii. W pierwszej połowie roku Grupa osiągnęła przychody 1,6 mld EUR, zatrudniając 11 tys. pracowników.

Olivier Thiel, dyrektor zarządzający Immobel Group

JJ DE NEYER jj@triptyque.be

Obecnie polski zespół Immobel Group realizuje w Polsce dwa projekty: biurowiec Central Point w Warszawie i budynek wielofunkcyjny Granary Island w Gdańsku.

Zamknęliśmy już pierwszy etap inwestycji w Gdańsku i rozpoczęliśmy kolejny z generalnym wykonawcą. Projekt jest w 100 proc. skomercjalizowany i obecnie prowadzone są rozmowy z czołowym operatorem hotelowym. Granary Island zdobył nagrodę MIPID 2020 za najlepszy projekt urbanizacyjny. Immobel Group to największy notowany na brukselskiej giełdzie operator, który działa w sześciu krajach. Łączna wartość projektów, nad którymi pracuje cała grupa, to 4 mld EUR. Polski oddział Immobel Group jest skoncentrowany na wprowadzaniu na rynek inwestycji zgodnie z obowiązującymi w firmie standardami, jednakże cały czas jesteśmy otwarci na nowe możliwości i propozycje biznesowe. Ze względu na obostrzenia związane z COVID-19 tym bardziej doceniamy wysoką jakość naszych standardów. Dzięki temu nasze budynki sprawdzą się nawet w najbardziej wymagających czasach.

Głównym kryterium wyboru kraju inwestycji są dla nas stabilne warunki finansowo-polityczne i stabilność systemu prawnego. Nasze inwestycje realizujemy na własnym bilansie, a ich finansowanie udało się nam uzgodnić na bardzo korzystnych warunkach (jeszcze przed pandemią). Wierzymy również, że rynek nieruchomości w Polsce ma mocne fundamenty, co sprawia, że inwestorzy wciąż mają duży apetyt. Tym, co z pewnością przyciąga do Polski, są niska stopa procentowa i perspektywa dynamicznego rozwoju. Dlatego mamy zamiar kontynuować naszą strategię dostarczania wartościowych produktów nieruchomościowych w najlepszych lokalizacjach.

Koronawirus sprawił, że jesteśmy bardziej uważni i ostrożni. Nasze zespoły wykonały olbrzymią pracę, by zapewnić maksymalne bezpieczeństwo i opracować scenariusze wyjścia z najgorszych sytuacji. Jako najstarsza spółka giełdowa notowana na Brussel Stock Exchange jesteśmy również do tego zobowiązani.

Materiał powstał we współpracy z Belgijską Izbą Gospodarczą

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane