Belgowie chcą kupić Stypułkowskiego

Tomasz Brzeziński
opublikowano: 07-06-2006, 00:00

Cezary Stypułkowski, były prezes PZU, długo nie będzie bezrobotny. Dostał już propozycję pracy dla belgijskiej grupy KBC.

Kojarzony z lewicą Cezary Stypułkowski stracił posadę prezesa PZU w ubiegły piątek, dzień przed kongresem rządzącego PiS. Szefa PZU powołuje i odwołuje minister skarbu. Może to zrobić w każdej chwili. Z drugiej strony, jak wynika z przepisów ustawy kominowej, prezes PZU nie ma zakazu konkurencji pracy w instytucjach finansowych. Może więc już szukać nowej pracy, przebierając w ofertach.

Taktowne milczenie

Cezary Stypułkowski pytany przez nas o plany zawodowe nie chce odpowiadać. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że nie zamierza długo odpoczywać. Przyszłość chce związać z instytucjami finansowymi, najlepiej działającymi w Polsce, choć jeśli nie będzie odpowiednich wyzwań, nie wyklucza też podjęcia pracy w regionie.

W jednym z ostatnich wywiadów powiedział, że gdyby miał zajmować się czymś tak skomplikowanym jak PZU, to powinien zarabiać przynajmniej tyle, co prezes TUiR Warta (wynagrodze- nie podstawowe to 1,85 mln zł brutto rocznie, wobec 0,28 mln zł w PZU).

Przypadek? Niekoniecznie. Według naszych informacji Cezary Stypułkowski dostał już przynajmniej jedną ofertę: od belgijskiej grupy bankowo-ubezpieczeniowej KBC, która jest w Polsce większościowym udziałowcem Kredyt Banku i Warty. Obie spółki mają prezesów: szefem banku jest od marca 2005 r. Ronald Richardson, a w połowie czerwca prezesurę w Warcie ma objąć Krzysztof Kudelski. Dlatego Cezary Stypułkowski miałby zostać szefem całej grupy KBC w Polsce. Czy to prawda? Były prezes PZU taktownie milczy. Komentarza grupy KBC nie udało się nam uzyskać, bo wczoraj w Belgii było święto.

Menedżer na miarę

Na razie nieformalnym szefem grupy KBC w Polsce jest Ronald Richardson. Kredyt Bank i Warta współpracują obecnie przy projektach bancassurance (produkty bankowo-ubezpieczeniowe), reklamowych i marketingowych (np. przy rebrandingu). Decyzje zapadają w ramach komitetów sterujących, w których skład wchodzą przedstawiciele obu instytucji. Docelowo grupa ma jednak działać, podobnie jak w Belgii, jako holding bankowo-ubezpieczeniowy.

Według naszych rozmówców Cezary Stypułkowski, mając doświadczenie zarówno w zarządzaniu bankiem, jak i firmą ubezpieczeniową, mógłby ten proces przyspieszyć. Tym bardziej że był pomysłodawcą i forsował stworzenie holdingu z grupy PZU (obecnie ma ona kaskadową formę). Ponadto byłby dla KBC cennym nabytkiem, bo jak udowodnił w PZU, a wcześniej w Banku Handlowym, potrafi zadbać o rekordowe wyniki, co ciągle nie jest mocną stroną zarówno Kredyt Banku, jak i Warty.

Gdyby jednak nie doszło do porozumienia z KBC, Cezary Stypułkowski może liczyć jeszcze na kilka propozycji z polskiego sektora bankowego. Do obsadzenia będzie przecież wkrótce fotel prezesa BZ WBK (po rezygnacji Jacka Ksenia), podobnie jak szefa nowego Banku BPH (Józef Wancer szykuje się do odejścia na emeryturę).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Brzeziński

Polecane