Belka liczy na stabilność złotego

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2015-03-23 08:01

Prezes NBP Marek Belka ma nadzieję, że notowania złotego pozwolą dotrzymać obietnicy stabilnych stóp procentowych w tym roku.

- Nie widzimy niczego, co zmienia nasz scenariusz bazowy. Złoty trzyma się ładnie – powiedział Belka w wywiadzie dla Bloomberga.

Marek Belka
Marek Wiśniewski

Jest obawa, że ilościowe luzowanie polityki pieniężnej przez Europejski Bank Centralny może spowodować aprecjację walut państw sąsiadujących z eurolandem, w tym złotego. Prezes NBP podkreśla jednak, że polska waluta pokazuje „niemal doskonałą stabilność” wobec euro.

Analiza rynku opcji pokazuje, że rynek widzi 35 proc. prawdopodobieństwo, że złoty umocni się o 5 proc. do 3,92 za euro do końca roku. Prawdopodobieństwo, że osłabnie o 5 proc. w tym samym okresie rynek szacuje na prawie 50 proc.

- Choć nie możemy być pewni, że tak będzie nadal, nie panikujemy – powiedział Belka.

Prezes NBP nie chciał mówić na temat perspektyw dalszego luzowania. 

- Śledzimy blisko sytuację rynkową i mamy gości z różnych banków i instytucji, którzy jednogłośnie przewidują, że złoty się umocni – powiedział Belka. - Jak dotąd tak się nie dzieje – dodał.

Prezes NBP uważa, że głównym zagrożeniem, przed którym stoi polska gospodarka, jest to, że przedłużająca deflacja spowoduje negatywną spiralę płacowo-cenową, co zdusi popyt i wzrost gospodarczy. Belka uważa, że umocnienie złotego może doprowadzić do realizacji najgorszego scenariusza.  

- Jakkolwiek zmienność rynku walutowego może być uciążliwa, stromy trend wzrostowy jest większym zagrożeniem, choć nie uważam tego za prawdopodobny scenariusz – powiedział prezes NBP.

Jego zdaniem, polscy eksporterzy poradzą sobie z umocnieniem złotego, jeśli nie będzie ono zdecydowane. Belka zwrócił uwagę, że choć firmy wskazują iż 3,90 za euro jest minimalnym kursem opłacalności, to taka granica „nie jest wyryta w kamieniu”. 

- Choć oczywiście, mocny złoty zaszkodziłby eksportowi w krótkim terminie – powiedział prezes NBP.