Premier Marek Belka powiedział w poniedziałek w Łodzi, że rząd chce we wtorek przedyskutować ostatecznie projekt ustawy zdrowotnej, a w środę przesłać go do parlamentu. Nie chciał jednak zdradzić żadnych szczegółów.
Na poniedziałkowej konferencji prasowej premier odniósł się raz jeszcze do pomysłu uiszczania przez pacjentów niewielkich ryczałtowych opłat bezpośrednio w placówce medycznej, z której pomocy korzystają. Rząd - po fali krytyki - wycofał się z tej propozycji.
"Popełniliśmy błąd w ocenie sytuacji i mogę pacjentów przeprosić za ten szum medialny i pewne nieporozumienia, które z tego wynikły" - powiedział premier.
Dodał, że z punktu widzenia finansowego współpłatności nie miały przynieść znaczących kwot. Cel tej propozycji był inny.
"Chodziło o to, aby pacjent, który zgłasza się do służby zdrowia, nie miał skłonności do mnożenia wizyt ponad miarę" - wyjaśnił. Jego zdaniem, muszą istnieć jednak instrumenty, które sprawią, że zarówno pacjent, jak i lekarz, "podejmując w procesie leczenia decyzje, opierać się będą o kryteria ekonomiczne".
Belka dodał, iż ma nadzieję, że jeszcze w tym roku pojawi się w Narodowym Funduszu Zdrowia nadwyżka środków, które będzie można rozdysponować. "Będę się starał nadzorować ten proces, a tam, gdzie środki te są szczególnie niewystarczające, kierować je" - powiedział.
jaw/ bno/ mw/