Benelog.com tworzy własną e-giełdę

Dawid Tokarz
opublikowano: 2001-03-02 00:00

Benelog.com tworzy własną e-giełdę

Ruszyła internetowa giełda transportowa, stworzona przez niemiecką spółkę benelog.com. Koszt jej uruchomienia wyniósł 0,5 mln zł. Inicjatywie z zainteresowaniem przyglądają się polskie przedsiębiorstwa z branży transportowo-spedycyjnej.

Niemiecka firma benelog.com, zajmująca się tworzeniem i zarządzaniem giełdą transportową on-line, rozpoczęła tworzenie swoich zagranicznych oddziałów. Jedną z pierwszych — obok angielskiej i francuskiej — jest placówka w Polsce.

— Bazę klientów tworzymy od listopada 2000 r. Giełda już wstępnie zaczęła funkcjonować, jednak łącza z głównym niemieckim serwerem okazały się zbyt wolne. Dlatego obecnie montujemy szybsze łącza cyfrowe — zapewnia Paweł Adamczyk, prezes benelog.com Polska.

Koszt organizacji polskiego oddziału i uruchomienia platformy wyniósł około 500 tys. zł.

— Liczymy na duże zainteresowanie ze strony przewoźników, nadawców ładunków i innych firm z branży, takich jak firmy spedycyjne czy logistyczne. Funkcjonujący od sierpnia ubiegłego roku niemiecki benelog.com ma już 2500 klientów. Styczniowy obrót giełdy w Europie wyniósł około 10 mln zł — twierdzi Paweł Adamczyk.

W naszym kraju funkcjonuje już kilka internetowych giełd transportowych. Benelog.com ma ambicje osiągnięcia pozycji lidera w tym segmencie rynku.

— Nasza oferta nie będzie polegać tylko na stworzeniu bazy danych przewoźników i nadawców. Jej istotą jest funkcjonowanie na zasadzie aukcji. Po tym, jak nadawca ładunku przedstawi swoje zapotrzebowanie, system za pomocą SMS-ów i e-mailów zaprosi do licytacji przewoźników, którzy w ciągu 30 minut będą licytować cenę za usługę. Ostateczna decyzja będzie należeć do nadawcy ładunku — tłumaczy prezes Adamczyk.

Inicjatywie benelog.com z zaciekawieniem przyglądają się polscy przewoźnicy.

— Jest to interesująca oferta, szczególnie dla większych firm, które dysponują rozwiniętym systemem informatycznym — mówi Jerzy Juszkiewicz, doradca zarządu spółki Euroad.

— Większość taborów dużych firm pracuje dzięki długoterminowym kontraktom ze spedytorami czy producentami. Jednak jego część nie jest wykorzystywana. Giełda internetowa, pozwalająca na zawieranie jednorazowych umów, jest dobrym rozwiązaniem — ocenia Łukasz Domański, prezes Albatrosa.

Możesz zainteresować się również: