Cetelem zamierza samodzielnie rozwijać się w tempie 30 proc. rocznie. Nie ukrywa jednak, że chętnie przyspieszyłby rozwój poprzez akwizycje.
W ubiegłym roku Cetelem Bank udzielił 655 mln zł kredytów. Był to pierwszy rok bankowej działalności francuskiej spółki. Wcześniej funkcjonowała na naszym rynku jako pośrednik finansowy, udzielający kredytów na rzecz innych instytucji.
— W ubiegłym roku przyznaliśmy o 25 proc. kredytów więcej niż w 2004 r., ale pierwsze półrocze poświęciliśmy przede wszystkim na organizację banku, więc rzeczywisty rozwój był znacznie szybszy — mówi Gilles Marion, dyrektor generalny Cetelem Banku.
Apetyt na karty
Największy udział we wzrostach mają kredyty ratalne, które stanowią połowę portfela. Stopniowo zwiększa się też znaczenie kart kredytowych.
— W drugiej połowie ubiegłego roku wprowadziliśmy pierwsze karty kredytowe ze znakiem MasterCard. Udało nam się wydać ich już 70 tys., przy 640 tys. ogółem wprowadzonych kart kredytowych. Są to przede wszystkim plastikowe pieniądze Aura wydawane we współpracy z sieciami sklepów — wyjaśnia Gilles Marion.
W tym roku bank chce wprowadzić 200 tys. kart kredytowych. To, czy większość z nich będzie miała znak międzynarodowej organizacji, zależy od sieci partnerskich. Jeśli plan się powiedzie, bank dołączy do grona największych graczy na rynku.
— Celem naszego banku na ten rok jest wzrost portfela kredytów o 30 proc. Z powodu wzrastającej konkurencji będzie to jednak trudniejsze, dlatego myślimy o wejściu na nowy rynek — kredytów samochodowych w sieciach dilerskich — informuje Gilles Marion.
Zastrzyk kapitału
Plany rozwoju banku wymagają nakładów.
— Obecnie nasz współczynnik wypłacalności wynosi 20 proc., ale jesteśmy młodym bankiem i musieliśmy go utrzymywać na poziomie 15 proc. Dlatego jeśli powiedzie się plan rozwoju, będziemy potrzebować od BNP Paribas, naszego inwestora strategicznego, 30-50 mln zł dokapitalizowania — przyznaje Gilles Marion.
Oznacza to, że w tym roku fundusze własne spółki z tytułu dokapitalizowania mogą wzrosnąć do 155 mln zł. Kapitał zostanie wykorzystany także m.in. na informatyzację i reklamę. Cetelem będzie też wpisywał zyski w poczet funduszy. Gilles Marion nie wyklucza, że w tym roku bank dokona inwestycji na poziomie około 35 mln zł. Za 2005 r. wynik był bliski zera.
Spółka nie ukrywa, że oprócz rozwoju fundamentalnego chciałaby rozwijać się dzięki akwizycjom. Grupa BNP Paribas kilkakrotnie wykazywała zainteresowanie zakupem banku w Polsce. Ostatnio interesowała się Eurobankiem.
— Jeśli nowy partner będzie działał na rynku, na którym nie jesteśmy obecni, wpisywał się w naszą strategię i będzie go można przejąć za rozsądną cenę, to zapewne grupa Cetelem dokona akwizycji — wyjaśnia Gilles Marion.
Nie ukrywa, że celem spółki jest wejście do grona banków średniej wielkości.