Nie pozwala bowiem rządowi i władzom monetarnym na podjęcie koniecznych działań, bezpośrednio adresowanych, adekwatnych do bieżących warunków gospodarczych.
Ponieważ „złoty standard” determinuje podaż pieniądza, pozostaje niewiele miejsca dla banku centralnego do prowadzenia polityki monetarnej w celu stabilizowania gospodarki – wyjaśniał Bernanke podczas wystąpienia na George Washington University.

Dodaje, że zazwyczaj w „złotym standardzie” w okresie silnej aktywności gospodarczej podaż pieniądza rośnie, a stopy procentowe są obniżane.
To jest odwrotność tego, co dzisiaj robią banki centralne – ocenia szef Rezerwy Federalnej.
Krytycy działań Fed, zarzucają amerykańskim władzom monetarnym, że ultra liberalna polityka – stopa procentowa overnight znajduje się na niemal zerowym poziomie od drugiej połowy 2008 r. i wykupienie wartych 2,8 bln USD obligacji –będzie okupiona ogromną inflacją w przyszłości.
Ubiegający się o kandydowanie na stanowisko prezydenta USA teksański senator Ron Paul, reprezentujący Partię Republikańską, od dłuższego już czasu wzywa do zamknięcia banku centralnego i powrotu do „złotego standardu”, w ramach którego podaż dolara musi mieć wsparcie w rezerwach metali szlachetnych.