Bessa gasi Stormm

KZ
opublikowano: 2008-02-29 00:00

Spółka inwestująca w kontrakty terminowe i akcje zakończyła rok skonsolidowaną stratą wysokości 52,3 mln zł.

Spółka inwestująca w kontrakty terminowe i akcje zakończyła rok skonsolidowaną stratą wysokości 52,3 mln zł.

Aż 88 proc. tej kwoty to wynik tylko czwartego kwartału. Wtedy (zwłaszcza w grudniu) indeksy giełdowe leciały na łeb na szyję. Firma musiała więc zaksięgować aż 48,5 mln zł kosztów finansowych z tytułu przeszacowania do wartości godziwej (rynkowej) posiadanych walorów. Nie wiadomo dokładnie, jaki był w tym okresie skład portfela inwestycyjnego Stormmu, ale pewne jest, że spółka (a de facto podejmujący decyzje Maciej Niebrzydowski, syn Elżbiety Sjöblom, głównego akcjonariusza Stormmu) aktywnie grała na kontraktach terminowych, inwestowała również w akcje Telekomunikacji Polskiej, Jago, Ganta i Elektrimu. Te ostatnie oddała w wezwaniu ogłoszonym przez PAI Media i — co ciekawe — odnotowała 3,7 mln zł zysku.

Po wynikach trzeciego kwartału Krzysztof Kosiorek, prezes spółki, zapowiadał, że firma zakończy rok na plusie.

Na wczorajszej sesji akcje Stormmu taniały o 3,6 proc. Inwestorzy zdążyli się oswoić ze stratą, bo dwa tygodnie temu firma publikowała raport jednostkowy.