Polski Związek Pracodawców Budownictwa (PZPB) ma zastrzeżenia do specyfikacji opracowanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Sprawa dotyczy wymagań technicznych, a precyzyjnie: parametrów szorstkości, jakie ma spełniać po 5 latach od wykonania odcinek drogi S7, od stołecznego węzła Lotnisko do Lesznowoli. Wymagane przez GDDKiA współczynniki tarcia dla drogi, która ma być zbudowana z betonu, sięgają 0,4-0,42. GDDKiA twierdzi, że wysokie wymogi zagwarantują bezpieczeństwo podróżnym.
PZPB tymczasem uważa, że żądania dyrekcji są niemożliwe do spełnienia. Protest organizacji poparły: Budimex, Strabag, Porr Polska Infrastructure oraz Warbud, czyli firmy należące największych w Polsce, mające doświadczenie w budowie betonowych tras. Na razie jest 1:0 dla drogowej dyrekcji — protest związku odrzuciła Krajowa Izba Odwoławcza. Budowlańcy jednak się nie poddają.
— Podjęliśmy decyzję o zaskarżeniu wyroku izby do sądu — mówi Rafał Bałdys, wiceprezes PZPB. Twierdzi, że jego skutki mogą być kosztowne dla wykonawców, tym bardziej że GDDKiA pracuje nad tzw. instrukcją DPT-14, zgodnie z którą będzie mogła karać wykonawców za niespełnienie parametrów. W efekcie przedsiębiorcy, którzy przymkną oko na ryzyko i zbudują drogę, po kilku latach albo zapłacą kary, albo rozpoczną kolejną sądową batalię przeciwko dyrekcji. GDDKiA w odpowiedzi na zarzuty budowlańców napisała, że wymagania określiła na podstawie przepisów oraz materiałów krajowych instytucji naukowych. Podała też kilka przykładów odcinków dróg, które — jak twierdzi — spełniają żądane współczynniki. Przedstawiciele związku podkreślają jednak, że z pięciu wymienionych przez dyrekcję odcinków tylko jeden jest wykonany z betonu, reszta to drogi asfaltowe, więc porównywanie nie ma sensu. Twierdzą też, że dane GDDKiA dotyczą spełnienia parametrów szorstkości po dwóch latach, więc są nieaktualne i nieporównywalne z wymogami specyfikacji, w których wpisano dłuższy okres gwarancji dla współczynników tarcia. Zdaniem PZPB, żadna z dróg betonowych nie spełnia wymogów dyrekcji. Dostawcy betonu twierdzą tymczasem, że szorstkość nawierzchni betonowych to nie problem.
— Technologia betonowa umożliwia zachowanie najwyższych parametrów nawierzchni, w tym szorstkości, w okresie znacznie dłuższym niż 10 lat — zapewnia Jan Deja, dyrektor biura w Stowarzyszeniu Producentów Cementu. Jego zdaniem, wskaźniki odporności na polerowanie na drogach betonowych w Austrii wskazują, że nawet po 20 latach nie tracą one właściwości. Budowlańcy twierdzą więc, że część ryzyka i gwarancje związane z wymogami dyrekcji mogą przerzucić na dostawców betonu i kruszyw. © Ⓟ