Bez ceł Ukraina niewiele namiesza

opublikowano: 20-03-2014, 00:00

Z wielkiej chmury mały deszcz — tak eksperci oceniają skutki zniesienia unijnych ceł dla ukraińskich towarów

W ramach wsparcia obecnych władz Ukrainy Komisja Europejska przyjęła wniosek dotyczący tymczasowego obniżenia lub zniesienia ceł na import ukraińskich towarów. Formalnie wymaga on jeszcze zatwierdzenia przez Radę UE i Parlament UE, co może nastąpić w kwietniu.

FOT. Bloomberg
FOT. Bloomberg
None
None

— Wynegocjowana umowa o wolnym handlu z Ukrainą nie została podpisana, co miało nastąpić w listopadzie 2013 r. Jej odrzucenie przez prezydenta Wiktora Janukowycza doprowadziło do protestów w Kijowie. Teraz UE chce przyspieszyć wejście umowy w życie dzięki jej jednostronnemu wprowadzeniu. Skutek praktyczny będzie niewielki, bo Ukraina już obecnie korzysta z preferencji celnych, gdyż jest objęta generalnym systemem preferencji celnych UE — tłumaczy Tomasz Włostowski, partner w brukselskiej kancelarii EU Trade Defence.

Ktoś zyska, ktoś straci

W obecnym stanie ukraińskiej gospodarki obniżenie ceł na jej wyroby zmieni niewiele. Ważniejsza jest pomoc finansowa oraz kurs hrywny.

— Hrywna znacznie się osłabiła, wzmacniając konkurencyjność ukraińskich produktów, ale Ukraina musi coś produkować, żeby sprzedawać, a żeby produkować, potrzebuje pomocy finansowej. Kluczową informacją jest zaś wysokość tej pomocy. Gdy Ukraina będzie niewiele produkować, zniesienie ceł nawet przy osłabieniu hrywny niewiele zmieni — ocenia Paweł Radwański, analityk rynków finansowych w Raiffeisen Bank Polska.

Efektów zniesienia ceł można spodziewać się głównie na rynku spożywczym, przy czym mogą one być zarówno negatywne, jak i pozytywne dla Polski.

— Polska importuje z Ukrainy głównie pasze ze zbóż. To około 40 proc. naszego importu. Spadek cen spowoduje, że produkcja zwierzęca stanie się w Polsce tańsza, a biorąc pod uwagę, że dużą jej część eksportujemy, zwiększy się konkurencyjność naszych producentów. Z drugiej strony jednak także inne kraje UE importują ukraińskie zboża, więc zwiększenie ich dostępności może negatywnie wpłynąć na sytuację naszych producentów — tłumaczy Piotr Pękała, ekonomista PKO Banku Polskiego.

Bariery zostaną

Marcin Gątarz, analityk Unicredit CAIB Poland, zwraca uwagę, że dla ukraińskich spółek rolnych zniesienie unijnych ceł nie jest szczególnie istotne, gdyż sprzedaż płodów rolnych na rynku światowym nie jest problemem. Spośród ukraińskich spółek notowanych na warszawskiej giełdzie w dłuższym terminie mogłyby skorzystać Astarta i Ovostar, gdyż otwarcie granic w pewnym stopniu uniezależniłoby je od lokalnych wahań cen. Analityk zwraca uwagę, że w przypadku wielu produktów spożywczych cła to niejedyna bariera w dostępie do rynku.

— Po zniesieniu ceł może pojawić się wiele innych trudności w dostępie do rynku UE związanych np. z certyfikacją produktów — mówi Marcin Gątarz.

— UE przoduje w tworzeniu takich barier, a znaczna część ukraińskich produktów rolnych nie spełnia unijnych norm — wtóruje mu Paweł Radwański. Do tego dochodzą czynniki rynkowe. — Ukraiński Milkiland ma już fabrykę w Polsce i jej moce nie są w pełni wykorzystane. To świadczy, że na rynku wcale niełatwo jest zaistnieć — mówi Marcin Gątarz.

 

 

SONDA

Cła nie są jedyną barierą w handlu

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

MACIEJ BACHMAN

prezes Pekaesu

Największe korzyści ze zniesienia unijnych ceł importowych uzyskają ukraińskie firmy rolno-spożywcze. Wsparcie z tego tytułu ma przynieść gospodarce Ukrainy ponad 480 mln EUR rocznie (w tym 380 mln EUR dla rolnictwa). Istnieje szansa na odwrócenie wyraźnego w ostatnim roku spadku wartości dostaw do Polski. Jednocześnie Ukraina wciąż plasuje się pod koniec pierwszej „10” czołowych odbiorców polskich towarów. Te proporcje na pewno się zmienią po zniesieniu ceł. Nie stanie się to automatycznie, bo cła nie są jedyną barierą w handlu. Dochodzą do tego regulacje prawne, unijne normy jakości, stabilizacja polityczna i gospodarcza oraz wiele innych czynników. Są jednak sektory polskiego rynku, które będą naturalnymi beneficjentami wzrostu wymiany handlowej z Ukrainą. Mam na myśli np. sektor transportowo-logistyczny. Dla takich firm jak Pekaes stwarza to nowe możliwości rozwoju i wykorzystania geograficznej i infrastrukturalnej pozycji Polski.

RADOSŁAW KOELNER

prezes Rawlplugu

Zniesienie ceł dla towarów z Ukrainy to strategicznie bardzo dobra decyzja, jedyny sposób, żeby odciągnąć Ukrainę od wpływów rosyjskich. Dziś nastawienie do Rosjan jest tak negatywne, że szkoda byłoby tego nie wykorzystać na związanie kraju z Zachodem. Skala importu produktów rolno-spożywczych z Ukrainy jest na razie niewielka i trzeba 2-3 lat, by dzięki jednostronnemu zniesieniu ceł wzrosła. To czas na to, żeby przygotowały się do tego nasze firmy. W obszarze przemysłowym natomiast nie ma problemu, bo taki import praktycznie nie istnieje.

ŁUKASZ DOMINIAK

dyrektor Krajowej Rady Drobiarstwa

Jednostronne zniesienie ceł to bardzo poważny problem dla polskiej branży drobiarskiej. Ukraina aspiruje do miana jednego z większych producentów w regionie. Zakłady dynamicznie się rozwijają. Mają zdecydowaną przewagę konkurencyjną, wynikającą m.in. z tańszej siły roboczej, ale także korzystnych cen pasz. Bez zachowania mechanizmów chroniących rynek wspólnotowy, w tym przede wszystkim ceł importowych, europejskie zakłady będą więc miały poważne problemy ze sprostaniem konkurencji. Co prawda na razie ograniczona liczba ukraińskich producentów jest w stanie spełnić restrykcyjne unijne wymogi dotyczące bezpieczeństwa i higieny żywności, ale ze względu na dużą skalę działania pojedynczych podmiotów na tamtym rynku, nawet jeśli jeden czy dwa te kryteria spełnią i rozpoczną sprzedaż na rynek unijny, z pewnością wywoła to spore zamieszanie. Polska, jako lider w eksporcie i czołowy producent mięsa drobiowego w UE, może odczuć to najmocniej.

STANISŁAW WAŚKO

wiceprezes Can-Packu

Ponieważ Ukraina eksportuje głównie surowce i niskoprzetworzone wyroby, to zapewne obniżenie ceł na import do UE obniży koszty zaopatrzeniowe przemysłu. Problemem Ukrainy jest de facto dyskryminacja eksportu związana z problemami z odzyskiwaniem VAT od sprzedaży eksportowej. To mocno ogranicza firmy, które chcą inwestować na Ukrainie i korzystać z niskich kosztów lokalnych oraz eksportować. To jeden z istotnych obszarów, które rząd Ukrainy powinien wziąć pod uwagę, aby przyciągnąć inwestorów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane