Systemy telewizji przemysłowej od dawna nie funkcjonują jedynie w miejscach, na które wskazuje ich nazwa, tj. na terenie wielkich fabryk i składów magazynowych. Podniesienie standardów bezpieczeństwa spowodowało, że wszędobylskie kamery można spotkać na ulicach miast, korytarzach biurowców, centrach rozrywki i w windach.
— Dzisiaj na polskim rynku można nabyć praktycznie każdy rodzaj kamery, kwestią jest tylko cena, którą użytkownik jest skłonny za takie urządzenie zapłacić. Można zatem kupić kamery czarno-białe, kolorowe, cyfrowe i analogowe, z focusem, zoomem oraz kamery obrotowe — wylicza Konrad Dzido, administrator budynku Centrum Milenium w Warszawie.
Kamery są wykorzystywane na wiele sposobów. Uliczne służą przede wszystkim do monitorowania ruchu drogowego, ale pomagają też policji i straży miejskiej w walce z drobną przestępczością. Kamery na dworcach i w warszawskim metrze strzegą bezpieczeństwa podróżnych i przestrzegania specyficznych dla tych miejsc zasad, jak np. trzymanie się z dala od krawędzi peronu.
Obraz z kamer przekazywany jest do tzw. multipleksera (skupisko monitorów pokazujących kilka monitorowanych miejsc w budynku), w którym obraz jest zapisywany. Zapis może być dokonywany na kilka sposobów. To użytkownik decyduje, co ile klatek następuje nagrywanie i gdzie kierowany jest „wzrok” kamery. Obraz z urządzenia wysokiej jakości pozwala odczytać godzinę z zegarka na ręku, z odległości 20 metrów — tłumaczy Konrad Dzido.
Nagranie z multipleksera przechowywane jest standardowo przez 3 miesiące i stanowi zarówno zapis wizyt gości, jak i przemieszczania się pracowników danego obiektu. Co pół roku przeprowadzana jest rutynowa kontrola systemu kamer i monitorów, podczas której urządzenia są czyszczone i regulowane.
— Nagrywanie obrazu przekazywanego przez kamery powinno się odbywać w innym miejscu niż to, w którym pracuje ochrona budynku. Zdarzały się bowiem przypadki, że bandyci zabierali z pomieszczenia ochroniarzy taśmy, na których udokumentowane było ich przestępstwo — przestrzega Andrzej Wójcik, sekretarz generalny Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Producentów Systemów Alarmowych.
Telewizja przemysłowa znalazła też zastosowanie na stadionach. Trybuny warszawskiej Legii monitorują 22 kamery stacjonarne i 4 obrotowe.
— W razie zamieszek na trybunach, a takie mają czasami miejsce, zajścia są nagrywane, a następnie policja wypożycza od nas nagranie. Choć zapis zdarzenia z naszych kamer może być jedynie dowodem pośrednim w sprawie, to niejednokrotnie był już pomocny w policyjnym dochodzeniu — mówi Piotr Strejlau z sekcji piłkarskiej Legii Warszawa.