Bez podwyżek będzie wolniej

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2005-06-03 00:00

Ten rok nie będzie dobry dla firm majątkowych. Pierwszy kwartał przyniósł 4,5-proc. tempo rozwoju, cały rok ma się zamknąć najwyżej 7-proc.

W pierwszym kwartale majątkowe towarzystwa ubezpieczeniowe z pierwszej dziesiątki, które reprezentują niemal 90 proc. rynku, zebrały 3,86 mld zł składki brutto. Oznacza to, że w porównaniu z analogicznym okresem 2004 r. rynek rozwijał się w tempie 4,56 proc. Siłą napędową były polisy komunikacyjne. Przykładem może być Generali, które odnotowało 75-proc. wzrost przypisu z tego rodzaju polis. Były też firmy, którym przypis spadł. Do nich należy Uniqa.

Winne inwestycje

Eksperci przekonują, że ubezpieczeniowy pociąg zwalnia.

— W 2004 r. dynamika wyniosła 9 proc. Teraz zakładamy, że będzie to 6-7 proc. Rozczarowują inwestycje, co nie pozostaje bez znaczenia dla sektora ubezpieczeń. Szczególnie mocno skorelowane z inwestycjami są ubezpieczenia majątku od szkód spowodowanych żywiołami oraz pozostałych szkód rzeczowych. Początkowo zakładaliśmy, że właśnie one będą motorem rynku. Niestety, ostatnie dane zweryfikowały nasze plany — mówi Krzysztof Kluza, zastępca dyrektora biura strategii i projektów PZU.

To nie koniec pesymistycznych wiadomości.

— Spadek dynamiki zanotują także komunikacyjne polisy OC. Mimo to pojawiło się światełko w tunelu. Jeśli bowiem ruszy CEPiK i akcja przeciwko kie- rowcom, którzy nie mają obowiązkowego OC, to rynek może się wzbogacić o kolejne 200 mln zł składki — mówi Krzysztof Kluza.

Na dwoje babka wróżyła

Nie jest wykluczone, że na większy przypis z polis komunikacyjnych wpłynie także podniesienie ich cen.

— OC komunikacyjne będzie największą niewiadomą. Towarzystwa odnotowują coraz więcej szkód osobowych, rośnie też liczba likwidowanych szkód zagranicznych. Na razie rynek patrzy na PZU. Nie jest wykluczone, że dokona on podwyżki o blisko 8-9 proc. Wtedy nastąpi lawina podwyżek — mówi Jarosław Mastalerz, członek zarządu Generali.

Jednak ubezpieczeniowy gigant odżegnuje się od takiego pomysłu.

— Nie mamy takich planów w najbliższym czasie. Ale na rynku to niewykluczone. Jeśli bowiem patrzeć na wynik techniczny rynku bez PZU, to w ubezpieczeniach komunikacyjnych jest on na minusie — twierdzi Krzysztof Kluza.

Na szczęście są dobre strony.

— W średniej perspektywie w górę powinny ciągnąć rynek ubezpieczenia autocasco. Ponad 10-proc. dynamikę powinny odnotowywać ubezpieczenia finansowe. To z kolei związane jest w dużym stopniu ze wzrostem akcji kredytowej banków dla osób fizycznych oraz wzrostem obrotów handlowych firm — mówi Krzysztof Kluza.