Bez rozstrzygnięć na Wall Street

WST
opublikowano: 2010-06-16 22:07

Środowa sesja na Wall Street nie należała do spokojnych. Nastroje popsuły przede wszystkim dane z rynku nieruchomości, które były atutem dla obozu niedźwiedzi. Strona popytowa jednak nie zamierzała oddać pola bez walki co owocowało wahaniami indeksów.

Ostatecznie na finiszu ndeks Dow Jones IA zyskiwał 0,05 proc. S&P500 zniżkował o 0,06 proc., zaś Nasdaq wyszedł na "zero".

Na parkiet dotarły najnowsze dane makro. O ile w przypadku danych o inflacji PPI można mówić o niewielkim przełożeniu na zachowanie inwestorów, o tyle mocno zaniepokoiły doniesienia z rynku nieruchomości. W maju liczba rozpoczętych domów spadła o 10 proc. do 593 tys. i była najniższa od grudnia. Mocno też, bo o niemal 6 proc. obniżyła się liczba wydanych pozwoleń na budowę domów. Wskazuje to, że kondycja tego segmentu rynku nadal pozostawia wiele do życzenia, a przecież to jeden z motorów napędowych gospodarki.

Sytuację ratował nieco odczyt produkcji przemysłowej. W maju zwiększyła się ona o 1,2 proc. w ujęciu miesięcznym i okazała się wyższa niż oczekiwali specjaliści, prognozując dynamikę na poziomie 0,8-0,9 proc. Wzrosło też do 74,7 proc. wykorzystanie mocy produkcyjnych.

Wiele zamieszania przyniosła informacja dziennika New York Times odnośnie „zgody” koncernu BP na utworzenie funduszu ze środkami o wartości około 20 mld USD na odszkodowania w związku z katastrofą ekologiczną w Zatoce Meksykańskiej. Później została oficjalnie potwierdzona. Notowania brytyjskiej spółki silnie falowały, zmniejszając jednak skalę wcześniejszej przeceny. Zaktywizowało to wyceny spółek energetycznych, co pozwoliło indeksowi S&P500 podjąć próbę odreagowania.

Na fali optymistycznych doniesień z przemysłu (o wzroście majowej produkcji) na wartości zyskiwały papiery General Electric.

Cieniem na zapędach strony popytowej kładła się jednak niepokojąca prognoza FedEx, giganta sektora kuriersko-logistycznego. Spółka oczekuje, że w roku fiskalnym 2011 zysk na akcję wyniesie 4,40-5 USD, podczas gdy analitycy obstawiali średnio wynik na poziomie 5,07 USD.

Złe doniesienia z rynku nieruchomości niekorzystnie wpłynęły na kurs akcji Home Depot, giganta specjalizującego się produktach i materiałach do wykańczania i urządzania domów.

Krwawy dzień przeżyli posiadacze akcji Fannie Mae i Freddie Mac. W przypadku obu gigantów sekurytyzacji kredytów hipotecznych kurs zniżkował o blisko 50 proc. To reakcja na informację o opuszczeniu akcji spółek notowań na NYSE i CSE.