Piątkowe kwotowania złotego upłynęły dość spokojnie. Polska waluta zyskała wobec euro 0,5 gr, ale osłabiła się wobec dolara o 1,4 gr. Następny tydzień przyniesie rozstrzygnięcie w sprawie stóp i na to najbardziej czeka rynek - oceniają dilerzy.
Kurs złotego na rynku międzybankowym pod koniec dnia wyniósł 3,82 zł za euro i 3,1350 zł za dolara.
Dolar stracił wobec wspólnej waluty po publikacji danych o niższym od oczekiwanego wzroście PKB w USA. Jednak w ciągu kolejnych godzin odrobił stratę. Tuż po godz.16.30 za euro inwestorzy płacili już 1,2195 dolara wobec 1,2235 dolara po ogłoszeniu danych.
Jak podał w piątek Departament Handlu USA amerykańska gospodarka rozwijała się w tempie 1,1 proc. PKB w IV kwartale 2005 roku wobec 4,1 proc. PKB w III kwartale. Analitycy spodziewali się w tym okresie wzrostu PKB o 2,8 proc.
Piątek był nieco spokojniejszy, jeśli chodzi o doniesienia ze świata polityki, choć groźba rozpisania wcześniejszych wyborów nadal się utrzymuje.
Zdaniem analityków Banku Handlowego wcześniejsze wybory nie są wkalkulowane w obecny poziom kursu.
"Złoty pozostaje nadal mocny. Z tego powodu ewentualny spadek kursu poniżej 3,80 (np. dzięki obniżce stóp i wzrostom na rynku obligacji) może być jedynie chwilowy. Ważne poziomy oporu to 3,8600, 3,8640 (średnia ruchoma) oraz 3,8800. Spadek kursu będą natomiast ograniczać wsparcia 3,8200 oraz 3,8000" - uważają.
Rynek oczekuje, że pozostawienie stóp bez zmian na wtorkowym posiedzeniu RPP może wpłynąć na wzrost rentowności. Jest to jednak sporadycznie przedstawiany przez analityków scenariusz, bowiem w większości prognozują oni spadek stóp o co najmniej 25 pb.
Tymczasem w piątek po wzroście rentowności rano, obligacje odrobiły straty.
"Dziś otworzyliśmy się znacznie niżej, m.in. ze względu na słabszego złotego i gorszą sytuację na niemieckich obligacjach. Doszliśmy do 4,92 proc. na DS1110, potem zaczęliśmy się odbudowywać. Fundusze i banki zaczęły zakupy" - powiedział Andrzej Skroba z Societe Generale.
Na zamknięciu doszło do spadku dochodowości dwuletnich obligacji OK1207 do 4,35 proc., zaś rentowność pięcioletnich papierów DS1110 wzrosła do 4,85 proc. z 4,82 proc. na zamknięciu w czwartek, ale spadła wobec najwyższego poziomu odnotowanego w piątek 4,92 proc.
Dochodowość dziesięciolatek po porannym wzroście powróciła do poziomu czwartkowego zamknięcia 4,97 proc.
Klaudia Balcerowiak