Aż 73 proc. kierowców przekracza dopuszczalną prędkość w miejscach, w których do końca 2015 r. działały fotoradary straży miejskiej — wynika z badań Instytutu Transportu Samochodowego (ITS). Obecnie byłyby to dziesiątki tysięcy.
ITS zbadał prędkość ponad 228 tys. samochodów (prawie 179 tys. osobowych i ponad 49 tys. ciężarowych), a także skorzystał z danych pozyskanych od straży miejskich z Warszawy i Nowego Dworu Mazowieckiego.
— Uznaliśmy za ważne dostarczenieobiektywnych wyników analiz skutków regulacji prawnych, które odebrały strażnikom prawo do kontrolowania prędkości — mówi Marcin Ślęzak, dyrektor ITS.
Według badania, w ciągu doby dopuszczalną prędkość przekroczyło 166 314 (73 proc.) kierowców, w tym o więcej niż o 10 km/h — 103 645 (45 proc.). Kiedy fotoradary straży miejskiej pracowały w miejscach, ujawniano tam co dzień średnio 218 przypadków przekraczania dozwolonej prędkości.