Po wakacjach kolejne debiuty ETF-ów PZU

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2026-05-11 14:57

Grupa PZU chce, by na bazie jej ETF-ów każdy mógł zbudować podstawowy portfel inwestycyjny.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

11 maja 2026 r. na warszawskiej giełdzie zadebiutował PZU ETF Gold Portfelowy FIZ, fundusz, który ma odwzorowywać kurs złota rozumiany jako Bloomberg Gold Subindex Total Return. Wykorzystuje do tego kontrakty terminowe z giełdy Comex, zarazem zabezpieczając kurs walutowy, co ma eliminować wpływ zmian kursów USD/PLN na wynik inwestycji i sprawiać, że stopa zwrotu z funduszu wycenianego w złotych możliwie wiernie będzie podążać za cenami złota wyrażonymi w dolarze.

Jest to trzeci ETF marki PZU notowany na warszawskiej giełdzie. Jako pierwszy – w marcu 2026 r . - zadebiutował fundusz, który ma odwzorowywać benchmark w równych proporcjach składający się z dywidendowych wersji indeksów WIG20 i mWIG40. W kwietniu przyszła kolej na ETF powiązany z MSCI World, czyli najpopularniejszym na świecie indeksem akcji rynków rozwiniętych, w wersji Net Total Return.

- Dla nas ten dzień [debiutu złotego ETF-a – red.] jest szczególne ważny, bo kończy pierwszy etap działań związanych z ETF-ami – komentuje Jarosław Leśniczak, wiceprezes TFI PZU.

Z wcześniejszych zapowiedzi wynikało, ze pod marką PZU pojawi się w 2026 r. sześć ETF-ów. Ten plan generalnie się nie zmienił, choć może się okazać, że jeden z trzech już planowanych zadebiutuje dopiero w 2027 r. To pochodna terminów złożenia prospektów w UKNF.

- Wydaje się, że dwa na pewno uda się uruchomić w tym roku. Trzeci chcielibyśmy – mówi Jarosław Leśniczak.

Zakłada, że wnioski prospektowe złożone na początku 2026 r. zostaną prze nadzór rozpatrzone w wakacje lub niedługo po nich. W tej sytuacji nie chce mówić, jakie ETF-y szykuje już grupa PZU.

- KNF nie do końca lubi, jak na coś jeszcze nie zezwoli, że się już opowiada, że będzie się miało takie i takie fundusze – zaznacza Jarosław Leśniczak.

Ujawnia jednak, że celem TFI PZU jest to, by jego ETF-y były optymalnymi klockami do budowy „podstawowego, klasycznego portfela”.

- Nie będzie to więc nic bardzo wyszukanego. Może będą trochę unikalne, ale na klasach aktywów w miarę podstawowych – twierdzi Jarosław Leśniczak.