Bezdomny dostal piekarnię za symboliczne euro

Anna DruśAnna Druś
opublikowano: 2016-04-13 22:00

62-letni właściciel lokalnej piekarni w miasteczku Dole na wschodzie Francji sprzedał ją za 1,14 EUR bezdomnemu. Był to wyraz jego wdzięczności za uratowanie życia. Herome Aucanod, 37-letni bezdomny, był wspierany przez Michela Flamanta, właściciela piekarni, od kilku lat, bowiem często przesiadywał w okolicy. Piekarz starał się codziennie dać mu chociaż rogalik i kawę. Pod koniec grudnia 2015 r., czekając przed witryną na „swój” codzienny rogalik, bezdomny zauważył przez szybę, że jest on sam i dziwnie się zatacza. Wezwał pogotowie, które zabrało piekarza do szpitala, gdzie spędził dwa tygodnie. Okazało się, że jeden z pieców zaczął wydzielać bezwonny tlenek węgla i stopniowo podtruwał właściciela piekarni. Po powrocie do zdrowia chciał odwdzięczyć się bezdomnemu, proponując mu pracę na pół etatu. Oferta została przyjęta, a nieco później, ponieważ żadna z trzech córek nie chciała prowadzić za niego zakładu, zaproponował bezdomnemu przyjacielowi sprzedaż całego lokalu za symboliczną kwotę. Nowy właściciel piekarni ma objąć jej stery we wrześniu, a do tego czasu będzie przechodził szkolenie pod okiem byłego właściciela.

Bloomberg