BGŻ nie zostanie w tym roku sprywatyzowany. W opinii prezesa Jacka Bartkiewicza, pod koniec tego roku powinny rozpocząć się przygotowania do tego procesu — tak, aby do połowy 2004 r. nowy inwestor mógł dokapitalizować BGŻ. Zgodnie z decyzją Komisji Nadzoru Bankowego, spółka musi do tego czasu zostać dokapitalizowana kwotą 500 mln zł.
— Prowadzimy rozmowy z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju na temat jego udziału w prywatyzacji BGŻ. Na razie EBOiR ma zastrzeżenia do statutu banku, gdyż chciałby mieć większy wpływ na zarządzanie bankiem — mówi Jacek Bartkiewicz.
Tymczasem statut banku zapewnia wpływ na zarządzanie nim jedynie resortowi skarbu. Odłożenie procesu prywatyzacji BGŻ, a szczególnie debiutu jego akcji na giełdzie, może być korzystne. Za ubiegły rok działalności spółka ma bowiem stratę około 260 mln zł, co zwykle negatywnie wpływa na wycenę akcji. W tym roku natomiast BGŻ ma zamiar wypracować 100 mln zł zysku.