Aviva Investors, ING, KBC, BPH, Union, Opera, Skarbiec, oraz Quercus — jednostki funduszy zarządzanych przez tych powierników znajdą się w portfelach czterech funduszy, które od wtorku, 20 maja pojawią się w ofercie Banku BGŻ.
W zarządzaniu pomoże mu Ipopema TFI. BGŻ Dynamiczny strategią przypomina fundusz aktywnej alokacji, bo nie ma benchmarku, a udział akcji w portfelu dostosowany jest do fazy cyklu koniunkturalnego i może się wahać w przedziale od 0 do 100 proc. BGŻ Konserwatywny to portfel zbudowany z najlepszych, według specjalistów z BGŻ, krajowych funduszy pieniężnych i obligacyjnych. BGŻ Stabilny maksymalnie 60 proc. aktywów zainwestuje w jednostki akcyjne i 40 proc. w obligacyjne, a w przypadku BGŻ Zrównoważonego ta proporcja wynosi odpowiednio 75 proc. i 25 proc.
— Jedną z podstawowych zalet BGŻ SFIO jest dywersyfikacja. Nie chcemy, by klienci weszli na minę. Formuła fund of funds daje możliwość inwestycji w staranniezbudowany i monitorowany portfel funduszy. Dzięki temu klient oszczędza czas, który musiałby poświęcić na analizę sytuacji rynkowej oraz wykonywanie transakcji — tłumaczy Tomasz Zyśko, dyrektor zarządzający ds. sprzedaży w BGŻ.
Selekcja przebiegać ma dwutorowo. Najpierw przeprowadzany będzie tzw. due diligence TFI (raz w roku), następnie konkretne fundusze przejdą ocenę ilościową (analiza stóp zwrotu) oraz jakościową (rozmowy z zarządzającymi). Do portfeli BGŻ SFIO trafi średnio około 12 najlepszych funduszy, a dywersyfikację zarówno pod względem aktywów, jak i ryzyka zarządzającego można otrzymać od 100 zł, bo tyle wynosi minimalna wpłata. Na pierwszy rzut oka kuszą też niskie koszty.
W przypadku funduszu o najwyższym poziomie ryzyka wynagrodzenie za kierowanie portfelem wyniesie maksymalnie 0,9 proc., a konserwatywnego — 0,4 proc. Warto jednak pamiętać, że w przypadku rozwiązań typu fund of funds, występują podwójne opłaty za zarządzanie. Pierwsza to ta pobierana przez fundusz bazowy (BGŻ), a druga — wbudowana w fundusz źródłowy, która dla produktów akcyjnych sięga nawet 4 proc. rocznie.