BHP sposobem na firmowe oszczędności

opublikowano: 26-10-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Pracodawcy mogą poprawić płynność finansową firm, korzystając z możliwości obniżenia stopy procentowej składki wypadkowej i odzyskując poniesione nadpłaty.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Dlaczego nie warto oszczędzać na bezpieczeństwie pracy
  • Jakie czynniki wpływają na wzrost kosztów pracy w firmach
  • Jakie są sposoby na obniżenie kosztów ubezpieczenia wypadkowego
  • Co może wpłynąć na poprawę kondycji finansowej przedsiębiorstw

Rosną koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Większa liczba wypadków przy pracy to kolejne wyzwanie, jakiemu obecnie muszą sprostać pracodawcy. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wynika, że w pierwszym półroczu było ich o 2,6 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Coraz więcej wypadków:
Coraz więcej wypadków:
Rosnąca liczba nieszczęśliwych zdarzeń w przedsiębiorstwach jest sporym wyzwaniem dla pracodawców.

Prewencja wypadkowa

Eksperci Ayming i Business Centre Club (BCC) zwracają uwagę, że przypadający na koniec października Europejski Tydzień Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy to dla pracodawców dobra okazja do refleksji nad tym, jak poważne konsekwencje może przynieść zaniedbywanie kwestii BHP w ich firmach. Specjaliści podkreślają, że ciężki wypadek w przedsiębiorstwie może pracodawcę słono kosztować – czasem nawet ponad 1 mln zł.

– Wzrost nieszczęśliwych zdarzeń w firmach przekłada się na wyższe stawki ubezpieczenia wypadkowego. Sposobem na zminimalizowanie tych kosztów jest prewencja wypadkowa. Istotne jest też weryfikowanie przez pracodawców wspomnianej składki – mówi Piotr Radko, dyrektor od kosztów pracy w Ayming Polska i ekspert BCC.

Zwraca uwagę, że każdy wypadek w przedsiębiorstwie wiąże się z dodatkowymi wydatkami dla jego właściciela.

– Z jednej strony są one wymierne, bo w przypadku tzw. ciężkich zdarzeń mogą stanowić milionowe straty dla firmy. Natomiast z drugiej strony mają niewymierny charakter, związany ze szkodą wizerunkową dla przedsiębiorstwa – podkreśla Piotr Radko.

Eksperci Ayming i BCC nie mają złudzeń, że w budowaniu kultury bezpieczeństwa w zakładach pracy niezbędne są działania prewencyjne, zabezpieczające przed wypadkami w przyszłości. One w czasach rosnących kosztów pracy mogą być – jak zaznaczają specjaliści – kluczowe dla finansów firm i pomocne w budowaniu zaufania na linii pracodawca-pracownik.

– Efektywne zarządzanie wypadkowością w przedsiębiorstwach umożliwia zidentyfikowanie źródła problemu i wdrożenie odpowiednich rozwiązań. Natomiast prawidłowa klasyfikacja nieszczęśliwego zdarzenia i jego rzetelna dokumentacja chroni przedsiębiorcę przed ponoszeniem dodatkowych kosztów – zaznacza Piotr Radko.

Galopująca inflacja

Eksperci Ayming i BCC podkreślają, że wzrost liczby wypadków w danym sektorze może przełożyć się na podwyższenie poziomu ryzyka zawodowego, a w konsekwencji na wyższą składkę wypadkową dla przedsiębiorców działających w tej branży.

– To niejedyny czynnik, który w najbliższym czasie wpłynie na wzrost kosztów pracy w firmach. Ważną rolę odegra również planowana, najwyższa w historii, podwyżka składek ZUS w związku ze wzrostem przeciętnego wynagrodzenia i postępująca inflacją. Dlatego prowadzenie przez przedsiębiorców skutecznej polityki prewencyjnej połączonej z regularną analityką danych i tworzeniem odpowiedniej dokumentacji powypadkowej pomoże im uniknąć płacenia w przyszłości zawyżonych zobowiązań do ZUS – ocenia Piotr Radko.

Z danych Ayming wynika, że aż 75 proc. przedsiębiorstw płaci składkę wypadkową wyliczoną na podstawie wyższej stopy procentowej niż wynika to z ich kodu PKD. Eksperci zauważają, że nieprawidłowe jej rozliczanie może wiązać się ze sporymi nadpłatami ponoszonymi przez firmy. Warto, aby pracodawcy na bieżąco weryfikowali obciążenia z tego tytułu i odzyskiwali wspomniane nadpłaty nawet do kilkunastu lat wstecz. Muszą jednak pamiętać, że od przyszłego roku możliwość dokonywania korekt będzie ograniczona jedynie do pięciu lat.

Poznaj program konferencji “Wynagrodzenia i benefity 2023”, 25-26 stycznia 2023, Warszawa >>

– Szukanie nowych sposobów na uzyskanie oszczędności w czasach rosnących kosztów pracy jest coraz istotniejsze dla zapewnienia płynności finansowej firm. Dodatkowe pieniądze z tytułu weryfikacji składki wypadkowej mogą stanowić nawet 3 proc. rocznych wynagrodzeń w firmie. Dodatkowymi zachętami finansowymi dla pracodawców powinny być możliwości odzyskania nadpłat za kilkanaście lat wstecz i obniżenia stopy procentowej składki wypadkowej w ramach tzw. przyszłych okresów składkowych. Długofalowo wpłynie to na poprawę kondycji finansowej firm – podkreśla Piotr Radko.

Warto zaznaczyć, że 31 stycznia 2023 r. upływa termin złożenia informacji ZUS IWA, która służy do ustalenia obowiązującej składki wypadkowej na okres od kwietnia 2023 r. do marca 2024 r. Koniec roku jest dla pracodawców dobrym momentem na sprawdzenie i aktualizację przekazywanych danych do ZUS. Obowiązek składania informacji ZUS IWA dotyczy m.in. każdego pracodawcy zatrudniającego co najmniej 10 osób. Natomiast wysokość odprowadzanej składki wypadkowej jest ustalana indywidualnie dla każdego przedsiębiorcy. Wpływa na nią profil działalności firmy, liczba osób zatrudnionych, a także poziom wypadkowości i zagrożenia w spółce.

Prewencja się zwraca

Zgodnie z nowelizacją ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, od września ubiegłego roku pracodawca składający informację ZUS IWA ma obowiązek uwzględniania w danych o liczbie wypadków przy pracy również zdarzeń, które wystąpiły m.in. podczas wyjazdów integracyjnych jego podwładnych.

Jednym z najczęstszych powodów zawyżania zobowiązań z tytułu składki wypadkowej są podawane przez pracodawcę nieprawidłowe informacje dotyczące np. liczby nieszczęśliwych zdarzeń lub osób ubezpieczonych.

Piotr Radko zauważa, że na znaczne obniżenie zobowiązań wobec ZUS ma wpływ zminimalizowanie warunków zagrożenia w przedsiębiorstwie. Istotne jest również prawidłowe przygotowanie przez pracodawcę tzw. oceny środowiska pracy.

– Częstą nieprawidłowością w sporządzaniu wspomnianej oceny jest wykonywanie pomiarów w nieodpowiednim momencie, czyli np. kiedy dział produkcji w firmie jest najbardziej lub najmniej obciążony pracą – tłumaczy Piotr Radko.

Katarzyna Łażewska-Hrycko, Główny Inspektor Pracy, podkreśla, że podejmowane przez firmy inwestycje w projekty przeciwdziałające wypadkom przekładają się na ograniczanie kosztów prowadzenia biznesu.

– W perspektywie długofalowej efektem tego typu przedsięwzięć jest wzrost produktywności i rentowności firm – zaznacza Katarzyna Łażewska-Hrycko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane