Dzisiaj RPP rozpoczęła swoje 2-dniowe posiedzenie. Zaakceptowany projekt przyszłorocznego budżetu z pewnością nie znajdzie aprobaty RPP, co w rezultacie może ograniczyć skalę obniżek stóp procentowych w średnim okresie. Niemniej jednak spodziewamy się, iż podczas trwającego właśnie posiedzenia stopy procentowe zostaną obniżone o 50 pb.
Przemawiają za tym publikowane ostatnio dane fundamentalne: 1) w sierpniu inflacja wyniosła 1,2% r/r ustanawiając tym samym nowe, historyczne minimum, 2) obniżyły się cztery z pięciu wskaźników inflacji bazowej, a inflacja netto (czyli z wyłączeniem cen żywności i paliw) już kolejny miesiąc z rzędu znajduje się poniżej 3%, 3) perspektywy inflacji wydają się być stabilne, choć w kolejnych miesiącach inflacja na pewno nie będzie już spadać, 4) dodatkowo niższa niż oczekiwał rynek produkcja przemysłowa świadczy o tym, iż wciąż nie widać oznak ożywienia gospodarczego.
Jednocześnie jednak dane świadczące o wzroście kredytów dla gospodarstw domowych, czy obawy o wzrost inflacji z tytułu wzrostu cen ropy, jak i niejasne założenia do przyszłorocznego budżetu przemawiają za ostrożnością. Takiego zdania jest Janusz Krzyżewski, jeden z członków RPP. Uważa on, że pomimo niskiej inflacji w tej chwili stóp procentowych nie należy obniżać. Z kolei Wiesława Ziółkowska (inny członek Rady) jest zupełnie odmiennego zdania. Co prawda podkreśla, iż przyjęty przez rząd projekt budżetu budzi wątpliwości, ale nie jest to argument przemawiającym przeciwko redukcji stóp. W tej chwili ważniejsza jest niska inflacja oraz słabe perspektywy wzrostu gospodarczego na świecie. Decyzję RPP poznamy już jutro około południa.
Katarzyna Zajdel-Kurowska