Białoruś podniosła Rosji opłaty za tranzyt ropy

opublikowano: 15-02-2007, 17:58

Białoruś podniosła od czwartku opłaty za tranzyt rosyjskiej ropy naftowej o ponad 30 proc. Rosja zapewnia, że nie wpłynie to na ceny surowca dla Europy.

Białoruś podniosła od czwartku opłaty za tranzyt rosyjskiej ropy naftowej o ponad 30 proc. Rosja zapewnia, że nie wpłynie to na ceny surowca dla Europy.

Ministerstwo energetyki w Mińsku podało, że dzięki podwyżce Białoruś uzyska dodatkowych 50 mln dolarów rocznie.

Białoruskie ministerstwo gospodarki ogłosiło decyzję o podniesieniu stawek tranzytowych przed tygodniem. Podało wówczas, że dla północnej nitki rurociągu "Przyjaźń", prowadzącej do Polski i Niemiec, taryfa wzrośnie o 34,6 proc., a dla południowej, prowadzącej na Ukrainę - o 31,6 proc.

W czwartek Moskwa nie komentowała wchodzących w życie podwyżek. Rosyjski minister rozwoju gospodarczego Gierman Grief zapewnił jednak wcześniej, że nie wpłyną one na ceny ropy dla zachodnich odbiorców.

Podobną opinię wyraził Siergiej Grigoriew, wiceprezes koncernu Transnieft zarządzającego rurociągiem "Przyjaźń".

Grief zaznaczył również, że Moskwa na razie nie przygotowuje kroków odwetowych wobec Białorusi. Podkreślił jednak, że podwyżki można wprowadzić jedynie na mocy dwustronnych porozumień.

Dodał, że Rosja analizuje proponowane stawki. "Jeśli wpisują się w ramy indeksacji taryf, to uważam je za możliwe do przyjęcia" - zaznaczył.

Białoruska strona argumentuje, że podwyżki były konieczne, bo dotychczasowe opłaty tranzytowe obowiązywały od 1996 roku i nie były podnoszone jedyne ze względu na polityczną lojalność wobec Moskwy.

Rosjanie nie mają wątpliwości, że Mińskowi chodzi o nadrobienie strat wynikłych ze wzrostu ceny rosyjskiego gazu i nałożenia przez Rosję cła eksportowego na ropę dostarczaną na Białoruś. Prezydent Alaksandr Łukaszenka wycenił te straty na 5 mld dolarów.

Rurociąg "Przyjaźń" to główna trasa eksportu rosyjskiej ropy. Dostarczany tą drogą surowiec stanowi 12,5 proc. ropy zużywanej w Unii Europejskiej.

W 2006 r. przez Białoruś popłynęło tranzytem 78,7 mln ton rosyjskiej ropy.

Po konflikcie energetycznym z Mińskiem Rosja zapowiedziała budowę ropociągu omijającego Białoruś. Jak ujawnił przewodniczący parlamentarnego komitetu ds. energetyki Walerij Jaziew, rurociąg będzie kosztował 2 mln dolarów za kilometr.

Prezes Transnieftu Siemion Wajnsztok nie wykluczył, że w przyszłości Rosja całkowicie zrezygnuje z wykorzystywania tej części rurociągu "Przyjaźń", która biegnie przez Polskę i Niemcy. (DI, PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane