Białoruś się wyrówna na polskiej licencji

opublikowano: 06-05-2013, 00:00

Sprzedaż licencji na równiarki oszczędzi Miście ze Stalowej Woli trudnej ekspansji na Wschodzie.

Amkodor-Unikab, białoruski producent maszyn budowlanych, docenił polskie produkty. Wschodni partner kupił licencję na wytwarzanie równiarek, pomocnych w budowie i remontach dróg, od spółki Mista ze Stalowej Woli.

— Przedstawiciele białoruskiej firmy są tak zadowoleni, że już rozmawiamy o sprzedaży licencji na kolejne produkty. Długo zastanawialiśmy się, czy zgodzić się na tę transakcję. Amkodor dostarcza wyroby na Białoruś i do innych państw byłego Związku Radzieckiego, czyli na rynki dla nas dotychczas trudne do zdobycia. Dlatego uznaliśmy, że korzystnej będzie sprzedać komponenty i licencję, niż samodzielnie podejmować trud ekspansji na Wschodzie — mówi Krzysztof Madziński, wiceprezes i jeden z udziałowców Misty.

— To prawidłowa kooperacja. Wiadomo, że opracowanie dokumentacji wyrobu od zera oznacza duże koszty, a mając licencję firmy z solidnym doświadczeniem w branży, można mieć szybki start — pochwalił współpracę Uładzimir Siemaszko, wicepremier Białorusi. Spodziewa się, że Amkodor, który chce produkować 50 równiarek rocznie na polskiej licencji, będzie je dostarczał nie tylko na rynek białoruski, ale także do Rosji, która w ubiegłym roku kupiła w sumie 750 takich maszyn.

Walery Kondrarczik, dyrektor generalny Amkodora, liczy na zdobycie przynajmniej 10 proc. rosyjskiego rynku. Około 60 równiarek potrzebuje też obwód Mińska, a na Białorusi jest sześć obwodów, więc potencjał jest spory. Kryzys na polskim rynku budowlanym powoduje natomiast, że Mista ma słabsze perspektywy sprzedaży równiarek na naszym rynku.

— Jeszcze niedawno, kiedy było duże zapotrzebowanie, sprzedawaliśmy nawet 60 sztuk rocznie, obecnie ponad 20. Na szczęcie mamy zdywersyfikowaną działalność. Sprzedajemy ładowarki firmie Sandwik, urządzenia na platformy wiertnicze do Norwegii. Część wyrobów poprzez nasze oddziały udało nam się sprzedać na Ukrainie i w Rumunii. Jesteśmy obecni także w Afryce i Ameryce Południowej — mówi Krzysztof Madziński.

Ostatnio spółce udało się wyeksportować około 90 proc. produkcji, dzięki czemu spadek zamówień w kraju był mniej bolesny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu