Biedni lokatorzy nie interesują polityków

KOMENTARZ, red. Anna Gołasa
opublikowano: 2015-11-02 22:00

Niedobór mieszkań socjalnych jest jednym z najważniejszych problemów krajowej mieszkaniówki.

Ze względu na deficyt odpowiednich lokali wynajmujący nie mogą dokonać sprawnej eksmisji, a gminy płacą milionowe odszkodowania. Nie było to jednak eksponowane podczas kampanii wyborczej. Politycy skupili się na propozycjach budowy lokali dla zamożniejszych wyborców.

Według analiz mieszkania społeczne stanowią 8-11 proc. zasobu mieszkaniowego Polski. Ale wiele ośrodków badawczych poza lokalami o obniżonym standardzie (socjalnymi), zalicza do tej grupy także mieszkania komunalne i lokale z TBS-ów. Niekiedy powiększają ją również mieszkania wynajmowane od spółdzielni. Udział lokali o obniżonym standardzie jest więc znacznie mniejszy. Dane GUS-u wskazują, że pod koniec 2014 r. stanowiły one jedynie 0,6 proc. zasobu mieszkaniowego kraju.

Mimo niższego standardu lokali socjalnych tempo ich budowy jest niewielkie. Od początku 2011 r. do końca 2013 r. powstały zaledwie 2623 mieszkania socjalne. W tym samym czasie socjalny status utraciło 8557 lokali. Gdyby gminy masowo nie przekształcały mieszkań komunalnych na socjalne, to zasób lokali dla najuboższych kurczyłby się z roku na rok. Informacje zebrane przez GUS wskazują również, że tylko 5-6 proc. lokali socjalnych można szybko wynająć potrzebującym. W 18 gminach, które pięć lat temu skontrolował NIK, potrzebę mieszkań socjalnych zaspokojono tylko w 18,6 proc. W kraju deficyt takich lokali jest szacowany przynajmniej na 100-120 tys. Przy obecnym tempie zmian pokrycie tego niedoboru zajęłoby przynajmniej 25-30 lat.

Wszystko wskazuje na to, że problem mieszkań socjalnych nieszczególnie zainteresował polityków. To wrażenie pogłębia się, gdy zajrzymy do programów głównych partii politycznych. Ugrupowanie, które wygrało ostatnie wybory parlamentarne, mieszkaniom socjalnych poświęca trzy zdania w programie liczącym 160 stron. Z dokumentu przygotowanego przez PiS dowiadujemy się tylko, że mieszkania socjalne nadal powinny budować samorządy. Nawet tak ogólnej deklaracji nie znajdziemy w programach wyborczych czterech innych partii, które będą tworzyć Sejm VIII kadencji (Platforma Obywatelska, Kukiz’15, Nowoczesna, PSL). Problem z mieszkaniami socjalnymi dostrzegły dwa ugrupowania, którym nie udało się przekroczyć progu wyborczego (Zjednoczona Lewica i Partia Razem).

ANDRZEJ PRAJSNAR, ekspert portalu RynekPierwotny.pl