Biedny jak polski minister

opublikowano: 01-06-2015, 00:00

W rządzie najwięcej gotówki uzbierali Lena Kolarska-Bobińska, Mateusz Szczurek i Maria Wasiak. Grosza nie może oszczędzić Włodzimierz Karpiński

Kancelaria premiera opublikowała oświadczenia majątkowe członków rządu oraz szefów organów państwowych nadzorowanych przez Ewę Kopacz. Informacje dotyczą stanu majątków na koniec 2014 r. Okazuje się, że w polskim rządzie nie ma krezusów. Mało tego, niektórzy ministrowie ostatnio zubożali.

Wśród ministrów rządu pod względem zamożności wyróżnia się Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Finanse prowadzi ostrożnie: skrupulatnie oszczędza gotówkę i unika kredytów.
Wyświetl galerię [1/2]

ZARZĄDZANIE BEZ DŁUGU:

Wśród ministrów rządu pod względem zamożności wyróżnia się Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Finanse prowadzi ostrożnie: skrupulatnie oszczędza gotówkę i unika kredytów. Marek Wiśniewski

Na podium

Najbogatszym ministrem jest Lena Kolarska-Bobińska, szefowa resortu nauki i szkolnictwa wyższego. Co prawda na koncie ma „tylko” 63,5 tys. zł, ale imponująco wyglądają jej oszczędności walutowe — 134,9 tys. EUR, czyli około 556 tys. zł. Jej zasobność w walutę europejską wynika głównie z dochodów, które uzyskiwała jako europosłanka (w rządzie jest od grudnia 2013 r.).

Majątek pani minister zwiększają udziały w funduszach inwestycyjnych (na 475,5 tys. zł). Szefowa resortu nauki i szkolnictwa wyższego nie ma natomiast jakichkolwiek kredytów i innych długów. Na drugim miejscu uplasował się minister finansów Mateusz Szczurek. Na jego koncie złotowym widnieje kwota 388 tys. zł (spadek o 70 tys. zł w ciągu trzech miesięcy). Szef resortu uzbierał też 44,8 tys. EUR (185,5 tys. zł). Łącznie dysponuje ok. 573 tys. zł. Jego ministerialna pensja w 2014 r. wyniosła 169 tys. zł.

Minister finansów spłaca 25-letni kredyt hipoteczny w PKO BP z 2003 r. (pozostało 148,5 tys. zł.). Jeździ Fordem Galaxy z 2009 r., ma też zabytkowego Forda Cortinę Mk1 z 1966 r. Niedawno pozbył się trzyosobowego roweru Thorn Trident. Na trzecim miejscu wśród ministrów plasuje się Maria Wasiak, szefowa resortu infrastruktury. Na jej koncie widnieje kwota 410 tys. zł, czyli tylko połowa tego, co pod koniec września 2014 r., gdy wchodziła do rządu (wcześniej była prezesem PKP).

Tak spory spadek zasobności portfela jest o tyle zastanawiający, że w 2014 r. z tytułu kontraktu o zarządzanie PKP uzyskała łącznie prawie 1,2 mln zł. Pani minister nie wskazała żadnych istotnych zakupów i inwestycji (nie posiada akcji i udziałów w spółkach). Jest właścicielką mieszkania o pow. 55 mkw. i spłaca jeden kredyt hipoteczny. Wśród najzasobniejszych członków rządu jest też Grzegorz Schetyna, minister spraw zagranicznych. Oszczędził 350 tys. zł (nie posiada walut zagranicznych). Marek Sawicki, minister rolnictwa, uzbierał 300 tys. zł.

Akcje szefa CBA

W gronie najbardziej zadłużonych jest Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia. Z tytułu trzech kredytów ma do spłacenia ok. 1,3 mln zł (zainwestował w lokale użytkowe). Na koncie trzyma 128 tys. zł. Kilka kredytów hipotecznych (na ok. 1,3 mln zł) ciąży również Andrzejowi Jakubiakowi, szefowi Komisji Nadzoru Finansowego.

Niestety, szef KNF nie informuje, czy są to kredyty złotowe czy też walutowe. Na koncie ma tylko 15 tys. zł, mimo że w 2014 r. zarobił prawie 400 tys. zł. Pieniądze nie trzymają się Włodzimierza Karpińskiego, ministra skarbu państwa. Na koniec 2014 r. nie wykazał żadnych oszczędności — zarówno w walutach obcych, jak i w złotych.

Tak samo było rok temu. Tymczasem w 2014 r. jako minister zarobił 172,5 tys. zł (dodatkowe 29,5 tys. zł jako poseł). Ma dwa fordy: kugę (2008) i focusa (2009) oraz mieszka w domu o pow. 250 mkw. Podobnie skromnie wyglądają oszczędności Adama Jassera, prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Gdy obejmował tę funkcję w marcu 2014 r., podał, że nie ma ani grosza na koncie. W ubiegłym roku zarobił 183 tys. zł. z tytułu kierowania urzędem antymonopolowym, wynajmu mieszkań i udzielonych wykładów. Na 31 grudnia 2014 r. w rubryce „środki pieniężne zgromadzone w walucie polskiej” wpisał: „nie posiadam”. Na jego koncie walutowym pojawiły się natomiast 4 tys. EUR. Adam Jasser ma dom o pow. 270 mkw. i dwa mieszkania (69 i 50 mkw.). Jeździ BMW 520 D z 2007 r.

Ministrowie generalnie nie mają akcji. Symboliczne udziały w spółkach wykazują niektórzy szefowie organów państwowych i najbardziej nadzorowanych przez premier. Wyjątkiem jest Paweł Wojtunik, szef CBA, który — wśród osób z kręgu rządu — jest niemal rekinem giełdowym. Posiada udziały w 11 spółkach. W jego portfelu znajdują się m.in. akcje PKO BP, Próchnika i Admiral Boats. Wartość wszystkich walorów szacuje na ok. 163 tys. zł.

Mała stabilizacja

Majątek premier Ewy Kopacz mieści się mniej więcej w środku stawki. Szefowa rządu wykazuje się niezwykłą stabilnością finansową. Zaoszczędziła 68 tys. zł (dokładnie tyle samo miała rok temu). W walutach obcych ma 1,8 tys. USD i 520 EUR (prawie tyle samo co rok wcześniej).

Szefowa rządu nie ma żadnych papierów wartościowych ani udziałów w spółkach. Dysponuje natomiast niedużym mieszkaniem o powierzchni 43,4 mkw. Jeździ toyotą yaris z 2007 r. Spłaca kredyt hipoteczny na zakup mieszkania (zostało 282 tys. zł) oraz inne pożyczki na ok. 150 tys. zł. Jako premier (od września 2014 r.) zarobiła 55 tys. zł. Znacznie więcej, bo 156 tys. zł, uzyskała z tytułu pełnienia funkcji marszałka Sejmu. Około 30 tys. zł wyniosła dieta poselska.

Znacznie skromniejsze zasoby prezentuje wicepremier Tomasz Siemoniak. Zgromadził tylko 8 tys. zł. Drugi wicepremier, Janusz Piechociński, oszczędził już znacznie więcej, bo 178 tys. zł. Konsekwentnie odmawia sobie kupna samochodu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu