Czytasz dzięki

Biedronka odzyskała wigor

opublikowano: 30-07-2015, 22:00

Sieć poradziła sobie z deflacją. W pierwszym półroczu miała około 18,5 mld zł przychodów i wciąż rośnie.

Od roku działający w Polsce sprzedawcy żywności chórem narzekają na deflację, osłabiającą ich sprzedaż. Biedronka, należąca do portugalskiego koncernu Jeronimo Martins, ścięła m.in. z jej powodu szeroko zakrojony plan inwestycyjny. Sieć z owadem w szyldzie może jednak zaliczyć pierwszą połowę roku do udanych. Jej sprzedaż sięgnęła 4,49 mld EUR, czyli około 18,5 mld zł. Oznacza to, że w polskiej walucie wzrosła o 10,6 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Sieć zanotowała też mocny wzrost na najważniejszym w handlu poziomie LFL, czyli bez uwzględnienia wyników nowych sklepów. Wyniósł on 2,6 proc., mimo sięgającej 3,3 proc. deflacji cen żywności. Wszystko to sprawiło, że udziały Biedronki wzrosły o ponad 2 pkt. proc. i można szacować je na 19 proc.

— Wyniki po pierwszym półroczu pokazują pozytywne efekty strategii, realizowanej w Biedronce. Potwierdza to efektywność przyjętych rozwiązań, mimo niepewności związanej z deflacją cen żywności — mówi Pedro Soares dos Santos, prezes Jeronimo Martins, właściciela Biedronki.

Notowana w Lizbonie spółka informuje, że zysk EBITDA Biedronki wyniósł 305 mln EUR, czyli około 1,25 mld zł. To o 8,6 proc. więcej niż w pierwszej połowie 2014 r. Jej rentowność na tym poziomie skurczyła się jednak o 0,2 pkt. proc., do 6,8 proc. — choć nadal jest najwyższa spośród wszystkich sieci w portfelu grupy. Spółka oczekuje, że w najgorszym wypadku, przy pogłębieniu deflacji, marża spadnie w tym roku do 6,5 proc. Pod kreską są najmłodsze biznesy Portugalczyków — Ara, czyli sieć dyskontów rozwijana w Kolumbii, i Hebe, czyli polskie drogerie. Ich łączna strata przekroczyła 29 mln EUR i do końca roku może sięgnąć 70 mln EUR. Nie powstrzymuje to jednak Portugalczyków przed inwestycjami. Na rozwój Biedronki od stycznia do czerwca wydano około 400 mln zł. Sieć otworzyła w tym czasie 83 sklepy, 15 placówek zostało zamkniętych. Na koniec półrocza działało ich 2655. Inwestorzy pozytywnie zareagowali na wyniki Jeronimo Martins — kurs spółki rósł w czwartek o ponad 4 proc. Od dołka z końca października ubiegłego roku notowania skoczyły już o 86 proc. Na zielono świecił też Eurocash, notowany w Warszawie największy hurtowy dystrybutor żywności. Jego kurs rósł o 3,5 proc., najmocniej w WIG20. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane