Bielbaw potrzebuje 16 mln zł
Bielbaw chce zmodernizować wydział wykańczania tkanin. Inwestycja warta 15-16 mln zł może zostać zapisana w tworzonym obecnie trzyletnim programie rozwoju spółki.
Notowane na rynku równoległym Giełdy Papierów Wartościowych Zakłady Przemysłu Bawełnianego Bielbaw z Bielawy opracowują trzyletnią strategię działania. Potrzeby inwestycyjne związane z modernizacją wykańczalni tkanin szacuje się na 15-16 mln zł.
Drogi segment
Zdaniem Jerzego Zająca, wiceprezesa ds. finansowych, modernizacja pozwoli firmie rozszerzyć asortyment tkanin droższych, których sprzedaż przynosi większe zyski.
— Dzięki mocniejszemu wejściu w ten segment rynku wzrośnie rentowność sprzedaży. Produkcję utrzymamy na obecnym poziomie około 19 mln m.b. tkanin rocznie — mówi Jerzy Zając.
Przedstawiciele spółki nie chcą określić, z jakich źródeł zostaną sfinansowane inwestycje. Modernizację zakładu w latach 1998-99, która kosztowała około 27 mln zł, sfinansowano ze środków z emisji akcji i kredytu inwestycyjnego.
— Rozważamy, co byłoby najkorzystniejsze dla spółki. O tym, z jakich źródeł będą pochodzić środki, poinformujemy dopiero po przedstawieniu strategii naszym akcjonariuszom. Planujemy rozpoczęcie realizacji nowej strategii od 2001 roku — mówi Jerzy Zając.
Sprzedaż nieruchomości
W ramach ograniczania kosztów własnych zarząd spółki postanowił przedstawić na listopadowym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy projekt sprzedaży kilku nieruchomości, m.in. tkalni i magazynów.
— Na razie jest to tylko projekt, jeśli uzyska on aprobatę, rozpoczniemy poszukiwania ewentualnych nabywców. Nie mamy sprecyzowanych planów co do zysków, które chcielibyśmy osiągnąć z tych transakcji. Pieniądze ze sprzedaży nieruchomości przeznaczymy na bieżącą działalność, a nie na inwestycje — twierdzi Jerzy Zając.
Zarząd firmy zamierza również przedstawić akcjonariuszom projekt utworzenia z dwóch zakładowych ośrodków wypoczynkowo-sanatoryjnych samodzielnej spółki. W nowym podmiocie Bielbaw będzie miał 100 proc. udziałów.