Grupa Bielenda powiększa swoje portfolio produktowe. Strategię tę realizuje poprzez akwizycję. Firma poinformowała, że zamierza przejąć polską firmę Kanani Europe, twórcę marki Miya Cosmetics. Od 2021 r. właścicielami Kanani Europe byli TDJ i Leszek Kłosiński (prezes i mniejszościowy udziałowiec, posiadający pakiet poniżej 20 proc., były prezes Oceanica). Obecna akwizycja jest wspierana przez inwestora Innova Capital. Transakcja została już w dogadana, wymaga natomiast zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wartość transakcji nie została ujawniona.
Droga do dużej grupy kosmetycznej
Miya Cosmetics na krajowym rynku zadebiutowała w 2016 r. (marka została stworzona przez Annę Koss i Annę Białas-Bednarczyk, menedżerki z wieloletnim doświadczeniem w branży beauty). Klientom oferuje produkty do pielęgnacji ciała, twarzy, włosów, a także kosmetyki kolorowe do makijażu. Od 2021 r., pod opieką nowych właścicieli, portfolio produktów Miya zwiększyło się dwukrotnie, przychody spółki w ciągu dwóch lat wzrosły o 70 proc. Z publicznych danych historycznych wynika, że obroty spółki w 2020 r. wynosiły 33 mln zł, przychody w 2022 r. przekroczyły poziom 50 mln zł.
Wiosną 2023 r. Leszek Kłosiński deklarował, że spółka jest chętna i gotowa do konsolidacji na rozdrobnionym, krajowym rynku kosmetycznym. Firma nie przeprowadziła jednak żadnej akwizycji.
Grupa Bielenda rośnie przez akwizycje
Taki sam cel obrała Bielenda. Do grupy należą takie marki jak Bielenda, Bielenda Professional, BodyBoom, FaceBoom i BabyBoom, Bielenda Professional Supremelab, Soraya i Dermika, a także SheHand, SheFoot i ManFoot SheCare i SkinArté. W ostatnich miesiącach do Bielenda swojego portfolio dopisała także marki Tołpa i ON - przejęła 100 proc. udziałów polskiego producenta kosmetyków Torf Corporation, także przy inwestorskim wsparciu Innova Capital.
- Kolejne przejęcie, a tym samym wzmocnienie Grupy Bielenda jest wyrazem naszego konsekwentnego, przemyślanego rozwoju. Naszym celem i ambicją jest umocnienie pozycji na rynku wewnętrznym oraz odważne konkurowanie na rynkach globalnych. Aby sprostać wyzwaniom, które się z tym wiążą, musimy stawiać na nieustanny wzrost i budowanie przewagi, którą zapewnia innowacyjność oraz różnorodność produktów, nowoczesne zaplecza laboratoryjne czy zdolności produkcyjne i logistyczne. Wszystko to jest możliwe, właśnie dzięki takim inwestycjom, jak akwizycja Miya Cosmetics – zaznaczył Marek Bielenda, prezes Bielenda Kosmetyki Naturalne.
Poinformował, że do jego grupy dołączy zespół Kanani Europe. Bielenda dostrzega potencjał „dla cross-sellingu (sprzedaży krzyżowej) artykułów Miya w wybranych kanałach dystrybucji Bielenda, w tym poprzez sprzedaż tradycyjną, profesjonalną, a także eksport produktów na zagraniczne rynki”.
TDJ pozostaje zaangażowany w sektorze kosmetycznym
W wyniku transakcji, TDJ dołączy do akcjonariatu Grupy Bielenda.
- Exit Miya Cosmetics z naszego portfela to element strategii biznesowej TDJ, który potwierdza, że jesteśmy otwarci na nowe akwizycje, ale też na sprzedaż akcji spółek. Jest także dobrym przykładem tego, jak rozwijają się biznesy pod parasolem TDJ i naszej elastyczności. Jeszcze w 2023 zakładaliśmy, że spółka może być platformą do dalszych akwizycji w branży, ale oferta Grupy Bielenda i funduszu Innova była na tyle atrakcyjna, że postanowiliśmy zmienić nasze podejście. W ramach tej transakcji nie tylko uzyskaliśmy środki na kolejne przejęcia, ale również zyskaliśmy partnera, z którym będziemy dalej zaangażowani w sektor kosmetyczny będąc mniejszościowym akcjonariuszem Grupy Bielenda – komentuje Jacek Leonkiewicz, prezes TDJ.



