BIG BG nic nie wie na temat tego, w jakiej sprawie toczy się przeciwko niemu dochodzenie w warszawskiej prokuraturze okręgowej.
— Nie wiemy, czy postępowanie jest przeciwko nam czy też wyjaśniające. Nikt nam nie postawił zarzutów. O tym, że doniesienie na nas złożył Grzegorz Wieczerzak, były prezes PZU Życie, i że dochodzenie toczy się od 6 maja, dowiedzieliśmy się z prasy — mówi Wojciech Kaczorowski, rzecznik BIG BG.
Tymczasem sprawa ma dotyczyć prowadzonej w 2000 i 2001 r. działalności zarządu i rady banku, która miała szkodzić akcjonariuszom. Bank w tym czasie miał niekorzystnie obracać własnymi akcjami, a także podawać nieprawdziwe informacje o wynikach.
— Jesteśmy spółką giełdową. Mamy obowiązek przekazywania raportów kwartalnych. Wszystkie dane finansowe były poparte audytem, co można sprawdzić — komentuje jeden z przedstawicieli banku.