Big Tech w centrum uwagi, inflacja i ropa podnoszą stawkę

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2026-04-30 13:33

Otwarcie czwartkowego handlu na Wall Street może okazać się dodatnie. Kontrakty terminowe na główne indeksy po wcześniejszym wahaniu się między wzrostami a spadkami zdołały odbić, ale wiele zależy od danych makro, jakie trafią na rynek jeszcze przed sesją. Inwestorzy próbują pogodzić solidne wyniki spółek technologicznych z rosnącymi obawami o inflację i napięcia geopolityczne. Kluczowe będą dziś dane makroekonomiczne oraz kolejne raporty kwartalne.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na około dwie godziny przed otwarciem sesji kasowej kontrakty na Dow Jones Industrial Average rosły o 0,60 proc. podczas gdy na S&P 500 o 0,37 proc. a na Nasdaq 100 zwyżkowały o 0,46 proc. Rynek początkowo pozostawał rozchwiany po środowej sesji, podczas której Dow Jones zanotował piąty spadkowy dzień z rzędu, a zmiany na szerokim rynku i technologii były symboliczne.

Niepewność wynika przede wszystkim z rozbieżnych reakcji na wyniki spółek technologicznych oraz rosnącej liczby czynników ryzyka, które utrudniają jednoznaczny kierunek notowań.

Big Tech dzieli inwestorów

Największe emocje tradycyjnie budzi sektor technologiczny. Akcje Meta Platforms znalazły się pod presją po publikacji wyników – inwestorów rozczarowały niższe od oczekiwań nakłady inwestycyjne oraz słabszy przyrost użytkowników.

Z kolei Microsoft pokazał solidne wyniki, w tym dynamiczny – około 40 proc. – wzrost przychodów z chmury, jednak rynek zareagował powściągliwie.

Pozytywnie wyróżniły się natomiast Alphabet i Amazon. Obie spółki przekroczyły oczekiwania rynkowe, głównie dzięki silnym wynikom segmentów chmurowych, co przełożyło się na wyraźne wzrosty ich notowań w handlu posesyjnym.

Ropa i geopolityka znów na radarze

Jednym z kluczowych czynników ryzyka pozostają rosnące ceny ropy. Notowania surowca wyraźnie zwyżkują w reakcji na napięcia na linii Stany Zjednoczone–Iran oraz doniesienia o możliwym przedłużeniu blokady morskiej.

Wzrost cen ropy – sięgający ponad 2 proc. w przypadku kontraktów na Brent – zwiększa presję inflacyjną i podważa wcześniejsze oczekiwania na szybkie luzowanie polityki monetarnej. Rynek coraz wyraźniej dostrzega ryzyko zakłóceń w globalnych dostawach surowca.

Fed bez zmian, ale z jastrzębim sygnałem

Dodatkowym źródłem niepewności pozostaje polityka monetarna. Rezerwa Federalna utrzymała stopy procentowe w przedziale 3,5–3,75 proc., jednak rozkład głosów pokazał rosnące podziały wewnątrz banku centralnego.

Komentarze prezesa Jerome Powella wskazują, że inflacja wciąż jest zbyt wysoka, by jednoznacznie zapowiadać obniżki stóp. Prognozowany bazowy wskaźnik PCE na poziomie około 3,2 proc. potwierdza, że walka z inflacją nie została jeszcze zakończona.

Kluczowe dane makro i wyniki spółek

Czwartkowa sesja upłynie pod znakiem publikacji istotnych danych, w tym wstępnego odczytu PKB za pierwszy kwartał oraz inflacji PCE – wskaźnika szczególnie uważnie obserwowanego przez Fed. Poznamy również tygodniowe dane o wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych.

Równolegle trwa sezon wyników. Przed otwarciem rynku raporty pokażą m.in. Caterpillar, Merck czy Eli Lilly, natomiast po sesji uwagę przyciągną wyniki Apple.

Mocny finisz miesiąca, ale ryzyka pozostają

Czwartek to jednocześnie ostatnia sesja kwietnia, który może okazać się jednym z najlepszych miesięcy dla amerykańskich indeksów od 2020 roku. S&P 500 zmierza w kierunku wzrostu o około 9,3 proc., a Nasdaq Composite nawet o 14,3 proc. Dow Jones Industrial Average również notuje solidny miesięczny wynik.