To już trzeci tydzień rozgrywek amatorskiej ligi biznesu Let’s Go. Interesująco wygląda sytuacja na boisku siatkarskim. Szczególne zmiany — w lidze męskiej. Obecnie gra w niej 10 drużyn, czyli o trzy więcej niż w edycji wiosennej. Dwie z nowych drużyn przeszły z ligi mieszanej — są to PZU i Alcatel. Zupełnie świeżym zespołem jest Bio Active i... już po trzech pierwszych meczach można śmiało określić go mianem czarnego konia rozgrywek.
— Pierwsze trzy mecze Bio Active wygrał gładko wynikami 3:0, 3:1 i znowu 3:0. Po drugiej stronie siatki grali odpowiednio Spedpol, TP SA i Era Volleyball Team — wspomina Rafał Winiewski, menedżer siatkówki ligi Let’s Go.
Ale nie tylko Bio Active idzie jak burza. Pierwsze mecze wygrały też Alcatel i PZU.
— Zapowiadają się ciekawe rozgrywki. Do finałów pozostały jeszcze blisko dwa miesiące. Patrząc na to, co się działo w pierwszych trzech tygodniach, należy się spodziewać ostrej walki i wielu niespodzianek — przewiduje Rafał Winiewski.
