Biomass liczy na miliony euro

opublikowano: 01-11-2020, 22:00

Konsorcjum, którego liderem jest spółka, złożyło wniosek o dofinansowanie wartego 56 mln EUR projektu w sektorze energii odnawialnej.

Notowany na NewConnect Biomass Energy Project (BEP) wespół z córką giełdowego Novavis Group i warszawską spółką PoPi za pieniądze unijne chce stworzyć system aktywnej i inteligentnej sieci e-prosumenckiej do wytwarzania i magazynowania zielonej energii. Potrzeby kapitałowe podliczono na — bagatala — 56 mln EUR (260 mln zł), z czego 32,5 mln EUR ma pochodzić z unijnego programu Innovation Fund Large Scale Project.

— Wniosek ten złożony jest bezpośrednio do Unii Europejskiej. Od dłuższego czasu prowadzimy prace związane z bankami energii. Działamy w konsorcjum z Novavisem — mówi Jerzy Drożniewski, prezes BEP-u, którego kapitalizacja to 120 mln zł.

Nonavis Group wyceniany jest na 12 mln zł, a notowany na NewConnect Novavis (ma wejść w skład Novavis Group) — na 65 mln zł. Konsorcjum chce stworzyć inteligentną sieć z własnym bankiem energii, która połączy prosumentów za pośrednictwem przyłącza energetycznego. Dodatkiem ma być zbudowanie inteligentnej platformy informatycznej, która pozwoli na koordynacjefunkcji i stworzenie systemu zarządzania siecią smart grid oraz bankami energii. W ramach projektu opartego na elektrowni fotowoltaicznej o mocy 43 MW przewidywane jest wybudowanie banku energii o mocy 10 MW i pojemności 38 MWh oraz 20 MW mocy fotowoltaicznej od prosumentów. Bank energii będzie korzystał z trzech technologii akumulowania energii: technologii litowej, która zapewni około 25 MWh, technologii akumulatorów przepływowych (co da 10,5 MWh) oraz technologii zielonego wodoru (około 2,5 MWh).

— Ta inteligentna sieć ma łączyć się z instalacjami prosumenckimi, dzięki czemu stworzymy system, który będzie wspierać polski system energetyczny w szczytowych momentach zapotrzebowania na moc. Teoretycznie termin na rozpatrzenie wniosku to 90 dni, ale w dobie pandemii trzeba liczyć się z opóźnieniami. Projekt planujemy zrealizować w ciągu dwóch lat — dodaje Jerzy Drożniewski.

Prezes spółki twierdzi, że będzie to projekt przełomowy, a prace nad nim nie są dalej niż na wstępnym etapie. Jak podkreśla, pomysł na podobną nie był do tej pory w Polsce realizowany.

— Skala projektu jest nieporównywalna do tego, co robiliśmy do tej pory. Przygotowywaliśmy się do tego dość długo i jestem przekonany, że jesteśmy w stanie zrealizować go razem z naszymi partnerami. System rozwiąże problem najbardziej bolesny, czyli to, że energia odnawialna produkowana jest okresowo i nie zawsze w momentach, w których możemy ją w pełni wykorzystać — mówi Jerzy Drożniewski.

W I półroczu 2020 Biomass Energy Project wypracował 668 tys. zł przychodów (wzrost o 8 proc. r/r) i 182 tys. zł zysku netto (spadek o 7 proc. r/r). Oprócz działalności w branży OZE spółka próbuje rozkręcić biznes „antycovidowy” — oferuje moduły szpitalne.

Na razie zbiera nieduże zamówienia — to najnowsze dotyczy dostawy kontenerów do szpitala powiatowego w Mińsku Mazowieckim. Będą one służyć do wstępnej selekcji pacjentów (tzw. triażu). Wartość zamówienia to 70 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Szymon Maj

Polecane