Biomed zamierza podkręcić produkcję

opublikowano: 12-11-2019, 22:00

Producent farmaceutyków twierdzi, że najgorsze ma za sobą, a poprawa wyników pozwala myśleć o większych inwestycjach.

Nieudane inwestycje długo odbijają się czkawką, a mogą nawet firmę udusić. Trzy lata temu Biomed Lublin musiał sięgnąć po postępowanie układowe, bo długi, wynikające z potężnej — i nieudanej — inwestycji w zakład frakcjonowania osocza, doprowadziły go na krawędź upadłości. Teraz spółka spłaca stare długi, poprawia przychody i myśli o tym, co robić w przyszłości.

Biomed Lublin znalazł się na krawędzi upadłości w wyniku nieudanej
inwestycji w zakład frakcjonowania osocza. Po restrukturyzacji, pod skrzydłami
kierującego niegdyś LOT-em Marcina Piroga, spłaca długi, m.in. wobec PARP, i
liczy na rozbudowę mocy produkcyjnych przy wsparciu państwowych dotacji.
Zobacz więcej

DRUGIE ŻYCIE:

Biomed Lublin znalazł się na krawędzi upadłości w wyniku nieudanej inwestycji w zakład frakcjonowania osocza. Po restrukturyzacji, pod skrzydłami kierującego niegdyś LOT-em Marcina Piroga, spłaca długi, m.in. wobec PARP, i liczy na rozbudowę mocy produkcyjnych przy wsparciu państwowych dotacji. Fot. GK

— Utrzymujemy dwucyfrowe tempo wzrostu przychodów, poprawiamy wynik operacyjny i zarabiamy na poziomie netto. Jesteśmy w stanie spłacać zadłużenie z bieżących przepływów operacyjnych, nie ma więc już sensu pytać o to, czy Biomed przetrwa, raczej należy pytać o to, w jakim tempie możemy się rozwijać w kolejnych latach — mówi Marcin Piróg, prezes Biomedu Lublin.

Od początku roku do końca września lubelski Biomed miał 26,36 mln zł przychodów, o 13,8 proc. więcej niż rok wcześniej. Zanotował 3,43 mln zł zysku operacyjnego i 0,96 mln zł zysku netto wobec ponad 2 mln zł straty rok wcześniej. Za połowę przychodów spółki odpowiada preparat leczniczy distreptaza. Ubiegłoroczne inwestycje spółki zwiększyły możliwości produkcyjne tego leku z około 0,6 do 1,5 mln sztuk rocznie.

— W tym roku będzie to około 0,7 mln, więc mamy jeszcze spory zapas i możliwość poprawy. Sprzedaż distreptazy rośnie szybko m.in. na rynkach wschodnioeuropejskich — mówi Marcin Piróg.

Biomed ma też w ofercie szczepionkę przeciwgruźliczą BCG i wykorzystywany w leczeniu nowotworów pęcherza Onko BCG, wytwarzany na tej samej linii produkcyjnej. W końcu 2018 r. wykryto problemy związane z poziomem bakterii w gotowych partiach szczepionki, co wymagało analizy całego procesu produkcji, wstrzymało dostawy i odbiło się na zeszłorocznych wynikach Biomedu.

— Kryzys zażegnaliśmy w mniej niż pół roku, produkcja jest stabilna, a Ministerstwo Zdrowia niedawno złożyło zamówienie na szczepionkę na przyszły rok o wartości 4,5 mln zł. Skutkiem była jednak niższa sprzedaż Onko BCG, zwłaszcza w obliczu sporego popytu na rynkach eksportowych — mówi Marcin Piróg.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

W niewielkiej skali Biomed sprzedaje też preparaty krwiopochodne, wytwarzane z immunizowanego osocza, ze względu na ograniczoną dostępność osocza w Polsce. To przede wszystkim Gamma anty-D, stosowana w profilaktyce konfliktu matczyno-płodowego.

— Poza nami nikt w Polsce nie produkuje takich preparatów. Do tej pory opieraliśmy się na polskich krwiodawcach, ale muszą to być dawcy immunizowani, a to bardzo wąska grupa. Dlatego od przyszłego roku, po trwających niemal dwa lata przygotowaniach, zaczniemy produkować również z osocza importowanego z USA, by w pełni pokryć polskie zapotrzebowanie na Gammę anty-D — mówi Marcin Piróg.

W najbliższych miesiącach rozstrzygnąć ma się to, czy i kiedy Biomed w znaczący sposób rozbuduje moce produkcyjne, zwłaszcza w zakresie Onko BCG. Do tej pory podstawowy plan zakładał, że produkcja zostanie zwiększona dzięki współfinansowanemu z dotacji nowemu centrum badawczo-rozwojowemu. Do grudnia spółka ma przedstawić Ministerstwu Rozwoju źródła finansowania wkładu własnego do projektu w wysokości około 10 mln zł.

— Pracujemy kilkutorowo nad pozyskaniem finansowania — w grę wchodzą kredyty bankowe, emisja obligacji, ale też inne formy finansowania. Rozważamy również realizację nieco innego, większego projektu: chodzi o mniej więcej dwa razy większą linię na naszym terenie na obrzeżach Lublina. W ciągu kilku miesięcy zapadną więc kluczowe decyzje — mówi Marcin Piróg.

Sprawdź program "Venture Capital Forum", 10 grudnia 2019, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu