Biopaliwa podbijają ceny zbiorów

Marek Wierciszewski
opublikowano: 2011-06-27 00:00

Produkcja pasz dla zwierząt nie będzie już pochłaniała najwięcej kukurydzy w USA.

Amerykański departament rolnictwa prognozuje, że w rozpoczynającym się jesienią nowym roku obrotowym więcej kukurydzy przetworzy przemysł paliwowy niż posłuży przemysł paszowy. To oznacza, że udział zbiorów przeznaczonych na biopaliwa zwiększył się od 2002 r. czterokrotnie. W tym i przyszłym roku będzie wahał się w pobliżu 40 proc.

Zwiększone zapotrzebowanie na kukurydzę odnotowuje amerykański departament rolnictwa. Jej światowe zużycie wzrosło od 2006 r. o 20 proc. W tym samym czasie zużycie pszenicy wzrosło trzy razy mniej. To nie pozostaje bez wpływu na notowania na największych giełdach towarowych na świecie.

W tym miesiącu na giełdzie towarowej w Chicago cena buszla kukurydzy po raz pierwszy od ponad pół wieku przekroczyła cenę buszla pszenicy. W środę za kukurydzę płacono o 14 proc. więcej niż na początku roku. Tymczasem ceny pszenicy ustabilizowały się i nie przekraczają notowań z jesieni ubiegłego roku.

"Jednym z głównych czynników odpowiadających za wzrosty cen kukurydzy jest produkcja etanolu"

— mówi Abdolreza Abbassian,

ekonomista Agencji ds. Wyżywienia i Rolnictwa ONZ.

Cen tego ziarna nie jest w stanie zbić nawet zastępowanie przez hodowców kukurydzy pszenicą. Narasta więc krytyka amerykańskiej polityki wspierania rynku biopaliw.

"Przez tę politykę wydatki na pasze, które są największą pozycją kosztową dla producentów jaj, drobiu i wołowiny, podwoiły się" — alarmuje republikański senator Tom Coburn.

Zwolennicy biopaliw odpierają jednak te argumenty. Podkreślają, że dzięki temu tańsze są paliwa. Wiele wskazuje jednak na to, że brak wsparcia politycznego sprawi, iż w tym roku wygasną obowiązujące subsydia dla producentów biopaliw.