Janusza Guya, nowego prezesa Biotonu, nie martwią rosnące wierzytelności firmy wobec spółki zależnej Biopartners. Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu producent insuliny, który sam ma kłopoty finansowe, zasilił szwajcarskie przedsięwzięcie kolejną pożyczką. Łączny dług Biopartners wobec Biotonu sięgnął już blisko 65 mln USD.
— Pożyczka, jedna z wielu udzielonych Biopartners przez Bioton, nie wynika z nadzwyczajnych potrzeb spółki, lecz z zaplanowanego harmonogramu wydatków związanych z prowadzonymi przez nią badaniami — mówi Janusz Guy.
Jego zdaniem, jest realna szansa, że nakłady Biotonu wkrótce się zwrócą.
— Biopartners prowadzi wiele projektów. Któryś z nich powinien się w końcu zmaterializować. Na razie nie mamy sygnałów, że po raz kolejny może się opóźnić procedura związana z rejestracją interferonu beta prowadzona przed londyńską agencję ds. leków EMEA. Do Biopartners zgłaszają się już firmy ze światowej czołówki w branży zainteresowane nowym preparatem. To nie przesądza o powodzeniu rejestracji, ale stanowi pozytywną przesłankę. Żaden urząd nie jest całkowicie szczelny — uważa prezes Biotonu.
Cały artykuł w środowym "Pulsie Biznesu".